Denver Nuggets przez niemal cały sezon trapieni są przez plagę kontuzji, która uniemożliwia im występy w najsilniejszym możliwym zestawieniu. choćby w komplecie brakowało im jednak odpowiedniego zmiennika dla Jamala Murraya, który podniesie nieco poziom playmakingu w drugim garniturze. Według najświeżnych informacji zza oceanu, włodarze klubu zdecydowali się na podjęcie próby załatania tej luki.
Tyus Jones ma za sobą kilka chaotycznych tygodni pełnych znaków zapytania i niepewności związanych z dalszym etapem jego kariery. Sezon rozpoczął w trykocie Orlando Magic, którzy wysłali go jednak do Charlotte Hornets, po czym wylądował w Dallas Mavericks.
W minioną sobotę został on jednak zwolniony, bo ekipa z Teksasu zdecydowała się na zatrudnienie Ryana Nembharda, do czego potrzebowała wolnego miejsca w kadrze. Tym samym 29-letnie rozgrywający, dla którego jest to 11. sezon na ligowych parkietach, stał się wolnym agentem.
Bieżące rozgrywki nie były dla Jonesa najbardziej udane, ale jeszcze w poprzednim roku zdobywał on średnio 10,2 punktu, 5,3 asysty oraz 2,3 zbiórki na mecz. Ma on już wyrobioną opinię solidnego zadaniowca z dobrym wskaźnikiem asyst do strat, któremu brakuje jednak nieco fizyczności z uwagi na wzrost (183 cm).
Minionej nocy Shams Charania z ESPN poinformował, iż na zatrudnienie Jonesa zdecydowali się Denver Nuggets, którzy szukali zmiennika dla Jamala Murraya.
Free agent guard Tyus Jones has agreed to sign with the Denver Nuggets, his agent Kevin Bradbury of LIFT Sports Management tells ESPN. A veteran point guard and ball handler to fill a need for the Nuggets' backcourt. pic.twitter.com/TH3Rmwonq1
— Shams Charania (@ShamsCharania) March 2, 2026Jones ma przypominać nieco Monte Morrisa, który reprezentował barwy Nuggets w latach 2017-2022. Włodarze klubu liczą przed wszystkim na jego asysty, bo Denver mają trzecią najgorszą średnią notowanych asyst z ławki rezerwowych w lidze.
Ekipa z Kolorado stawia zatem na gracza, który szuka okazji na odbudowanie swojej kariery. W bieżącym sezonie w barwach Magic i Mavs rozegrał on łącznie 56 spotkań, w których zdobywał tylko 3,1 punktu (najmniej w karierze) oraz 2,6 asysty (najmniej od sezonu 2016/17) na mecz.
Na papierze skład Nuggets prezentuje się naprawdę solidnie, ale należy pamiętać, iż poza grą z uwagi na kontuzje znajdują się cały czas Aaron Gordon czy Peyton Watson. Mniej poważny uraz wykluczył wczoraj z gry również Camerona Johnsona.
— Stan zdrowia Aarona Gordona i Peytona Watsona, którzy wypadli z gry z uwagi na kontuzje ścięgna podkolanowego, zostanie ponownie oceniony w tym tygodniu. Źródła sugerują, iż oboje przygotowują się do ćwiczeń, a Nuggets mają nadzieję, iż będą oni dostępni do gry za 7-10 dni — pisze dziennikarz Brett Siegel.
Denver zajmują w tej chwili 5. miejsce w tabeli Konferencji Zachodniej z bilansem 38-24 oraz identyczną liczbą zwycięstw co Minnesota Timberwolves (38-23) oraz Houston Rockets (38-22). Gdyby sezon zakończył się w tym momencie, to w pierwszej rundzie play-offów zmierzyliby się właśnie z Wilkami.

1 miesiąc temu













