Denver Nuggets zatrzymali jednego zadaniowca, Spencera Jonesa, licząc się z potężną kwotą zapłaconą za ten ruch w podatku od luksusu. Następny w kolejce jest Peyton Watson, który – w przeciwieństwie do Jonesa – liczy na duże pieniądze. Na pieniądze, których Nuggets nie mają.
Wakacje Denver Nuggets są bardzo problematyczne. Przede wszystkim ze względów finansowych i wynikających z nich ograniczeń. Od końca minionego sezonu Nuggets nie wykonali żadnego znaczącego ruchu, który poprawiłby ich sytuację kadrową, a koszty utrzymania rosną:
Przypomnijmy: Nuggets dopiero co wyrównali ofertę za swojego zastrzeżonego wolnego agenta, Spencera Jonesa. Denver zapłacą Jonesowi 12 mln dolarów za kolejne dwa lata, wyrównując ofertę Oklahoma City Thunder. Nuggets w ten sposób wpędzili się powyżej drugiego apronu. Wymownym jest, iż Denver to jedyna w tej chwili ekipa powyżej drugiego apronu – restrykcje są tak odstraszające, iż kluby za wszelką cenę starają się takiej sytuacji uniknąć.
To jednak nie koniec problemów finansowych Nuggets. Zastrzeżonym agentem jest także Peyton Watson – zawodnik, który w zeszłym sezonie odgrywał w rotacji rolę ważniejszą niż Spencer Jones. Według doniesień, 23-letni podkoszowy miał sugerować się kontraktem, który klub podpisał rok wcześniej z Christianem Braunem: 125 mln dolarów za pięć lat. Nuggets – na ten moment – nie stać na taki wydatek.
Według informacji podawanych przez Tony’ego Jonesa z The Athletic, Nuggets zaoferowali Watsonowi 70 mln dolarów za pięć lat. Nie jest to choćby blisko 125 mln, które (nieroztropnie?) zapłacili Braunowi – możliwe więc, iż Watson na tę ofertę nie przystanie. Raport Sports Illustrated sugeruje, iż obóz Watsona stawia sprawę jasno: Ich podopieczny zasługuje na pensję wyższą, niż 25 mln rocznie zarabiane przez Brauna.
Zarządowi Denver sprawy nie ułatwia fakt, iż chętni na usługi Watsona są. Według doniesień insajdera Jake’a Fischera, faworytami do jego pozyskania są na ten moment Milwaukee Bucks. Sprowadzenie podkoszowego na zasadzie sign and trade umożliwia im aż 25,5 mln dolarów wyjątku od wymiany, który widnieje w ich salary cap. To kwota, która pozwala im ściągnąć Watsona na warunkach, których domaga się jego management. Wszystko wskazuje więc na to, iż takiego rozwiązania będziemy świadkami. Nuggets z kolei – jeżeli wierzyć Fischerowi – liczą na skromną rekompensatę dwóch drugorundowych picków.
Peyton Watson rozegrał w zeszłym sezonie 54 mecze, notując średnio 14,6 punktu, 4,9 zbiórki i 2,1 asysty na mecz. Był to jego czwarty i najlepszy w dotychczasowej karierze sezon w Denver, w którym w końcu zagościł na dłużej w wyjściowej piątce. Jego potencjalna strata będzie dla Nuggets sporym osłabieniem – zwłaszcza w kontekście coraz mocniej podupadającego zdrowia Aarona Gordona.

2 dni temu













