Jeszcze kilka lat temu zarzekał się, iż do NBA już nie wróci. Teraz jednak Mario Hezonja – piąty wybór draftu z 2015 roku – zmienił zdanie. Jak poinformował Shams Charania, chorwacki zawodnik porozumiał się z Cleveland Cavaliers w sprawie kontraktu na przyszły sezon. W grze o niego byli też Golden State Warriors.
Mario Hezonja jednak wraca do NBA. Po sześciu latach znów zagra w Stanach Zjednoczonych. Według informacji, jakie uzyskał Shams Charania, skrzydłowy zgodził się na umowę o wartości 2,8 miliona dolarów na jeden sezon od Cleveland Cavaliers:
EuroLeague star Mario Hezonja has agreed to a one-year, $2.8 million deal to sign with the Cleveland Cavaliers, Michael Tellem of Excel Sports Management told ESPN. pic.twitter.com/CmZV8zZIuw
— Shams Charania (@ShamsCharania) July 26, 2026O powrocie Chorwata mówiło się już od paru dni. Hezonja miał jakiś czas temu poinformować Real Madryt, iż chce znów grać w NBA. W grze o niego byli Cavaliers oraz Golden State Warriors, ale na rozwiązanie trzeba było czekać do decyzji LeBrona Jamesa. A skoro ten dołączył do składu Philadelphia 76ers, to Cavs postanowili działać i wzmocnić skrzydło inaczej.
Co ciekawe, Hezonja, który po raz ostatni w NBA grał w 2020 roku, jeszcze cztery lata temu w jednym z wywiadów mówił, iż nie zamierza wracać do ligi.
– Nie, nie zamierzam tam wracać. Wiele rzeczy mi się nie podobało. Nie otrzymałem szacunku, który mi się należał. Moim zdaniem NBA to bardziej show niż gra – oznajmił wtedy.
Niedługo potem trafił do Realu Madryt, z którym w 2023 roku wygrał Euroligę. Z kolei w ubiegłym sezonie został wybrany najlepszym graczem ligi hiszpańskiej, notując średnio 17,5 punktu w 44 spotkaniach. 31-letni skrzydłowy w ostatnich latach potwierdził, iż jest jednym z najlepszych graczy na Starym Kontynencie.
Jednak w NBA nigdy nie spełnił dużych oczekiwań po tym, jak Orlando Magic wybrali go z „piątką” w drafcie w 2015 roku. Przez pięć sezonów rozegrał łącznie 330 meczów dla Magic, New York Knicks i Portland Trail Blazers, w których notował średnio 6,9 punktu. Fani zapamiętali go z kilku efektownych zagrań, w tym z bloku na LeBronie Jamesie czy wsadzie nad Giannisem Antetokounmpo:

1 tydzień temu














