Victor Wembanyama nie zagrał w meczu nr pięć finału Konferencji Zachodniej w sposób, do którego przyzwyczaił kibiców i dziennikarzy. Ponadto jego San Antonio Spurs nie mieli wiele do powiedzenia przeciwko Oklahoma City Thunder i zasłużenie przegrali. Po meczu Francuz nie przyszedł na konferencję prasową i został za to upomniany przez władze NBA.
W kluczowym, piątym, spotkaniu finału Konferencji Zachodniej Victor Wembanyama nie zagrał na takim poziomie, jaki wymagany jest od jednego z najlepszych zawodników w NBA. Zdobył 20 punktów, trafiając zaledwie cztery z 15 rzutów z gry. Po spotkaniu był tak zły na siebie, iż nie chciał rozmawiać z dziennikarzami. Nie pojawił się na konferencji prasowej, choć ma taki obowiązek.
Dziennikarz ESPN Shams Charania poinformował, iż włdze NBA upomniały Wembanyamę w sprawie naruszenia ligowych zasad dotyczących kontaktów zawodników z mediami. Sam Amick z serwisu The Athletic dodał, iż NBA wzięła pod uwagę, iż jest to dla Francuza pierwsze tego typu wykroczenie i nie w związku z tym nie nałożyła na niego kary finansowej. — Jest to standardowa procedura, choć sądziłem, iż ze względu na wagę sytuacji (w końcu to… finały Konferencji Zachodniej) mogą potraktować go surowiej — zauważył Amick w serwisie X.
The NBA’s rationale for not fining Victor Wembanyama, and instead issuing him a warning, took into account that he’s considered a first-time offender on this front. That part is standard procedure, though I did think they might come down harder on him because of the magnitude of…
— Sam Amick (@sam_amick) May 27, 2026Z reporterami porozmawiał za to trener Spurs Mitch Johnson podkreślił, iż Wemby musi zagrać lepiej w następnym spotkaniu. — Musi oddać więcej niż 15 rzutów. choćby z tymi [12] rzutami wolnymi na pewno będzie musiał zdobyć ponad 20 punktów — powiedział. Jednocześnie szkoleniowiec zauważył, iż Thunder dobrze bronili jego najlepszego zawodnika.
— Na pierwszy rzut oka można stwierdzić, iż musi oddawać więcej rzutów. Jednak jest tu mnóstwo różnych kwestii. choćby gdy mieliśmy przewagi, po prostu nie wykonywaliśmy prostych zagrań i nie wykorzystywaliśmy okazji. W tego typu meczach trzeba być pewnym wszystkiego, co się robi, i działać w sposób bardzo pewny i dojrzały — dodał.
Spurs przegrywają w serii 2-3, ale jeszcze nie składają broni. Teraz seria przenosi się na jedno spotkanie do San Antonio, a podopieczni Johnsona liczą, iż uda się im ją przedłużyć. Mecz nr sześć w nocy z czwartku na piątek o godz. 2.30 polskiego czasu. Transmisja w Eurosport 3 oraz na platformach HBO Max i Player.

Czy wiesz, że PROBASKET ma swój kanał na WhatsAppie? Kliknij tutaj i dołącz do obserwowania go, by nie przegapić najnowszych informacji ze świata NBA! A może wolisz korzystać z Google News? Znajdziesz nas też tam, zapraszamy!

11 godzin temu













