Los Angeles Lakers, mimo iż z bilansem 50-27 wciąż zajmują solidną trzecią pozycję w Konferencji Zachodniej, stają przed najtrudniejszym sprawdzianem w bieżących rozgrywkach. Po fatalnej wiadomości o przymusowej absencji Luki Doncicia z powodu urazu ścięgna podkolanowego drugiego stopnia, oczy wszystkich zwróciły się na Austina Reavesa, który wyrósł na kluczową postać zespołu. Problem w tym, iż sytuacja drugiego z liderów drużyny jest w tej chwili równie nieciekawa, a kuriozalny błąd medyczny, jaki miał miejsce w Dallas tylko pogorszył atmosferę w obozie ekipy z Miasta Aniołów.
Podczas czwartkowej porażki z Oklahoma City Thunder, Austin Reaves doznał urazu w okolicach żeber i mięśni skośnych brzucha. Choć zawodnik dokończył tamto spotkanie, konieczne było przeprowadzenie rezonansu magnetycznego (MRI), do którego doszło już w Dallas. Tymczasem w sobotę JJ Redick ujawnił, iż proces diagnostyczny został opóźniony przez błąd personelu medycznego. Szkoleniowiec Los Angeles Lakers nie krył zresztą irytacji zaistniałą sytuacją, komentując ją wprost podczas spotkania z mediami.
– Drugie badanie [MRI] odbyło się dzisiaj. Nie mam pojęcia, jak w Dallas wygląda kwestia decyzyjności przy badaniach obrazowych. Faktem jest, iż zeskanowano niewłaściwy obszar. To nie nasz błąd – jasno określiliśmy zakres badania. Mimo to sprawdzono coś zupełnie innego – stwierdził trener, cytowany przez Khobiego Price’a z „The California Post”.
"The second [MRI] was today. Again, I don't know where the chain of command lies with Dallas imaging, but uh they scanned the wrong area. Not on our end. We made it explicit what was supposed to be scanned but they scanned the wrong area." JJ Redick on Austin Reaves' MRI https://t.co/JweK8oI1aZ pic.twitter.com/SPcM0hvb0v
— Khobi Price (@khobi_price) April 4, 2026Ta pomyłka sprawiła, iż sztab szkoleniowy musiał czekać kolejną dobę na rzetelne wyniki, a te – delikatnie mówiąc – nie napawają optymizmem. Jak poinformował Shams Charania z ESPN, Reaves doznał urazu mięśni skośnych brzucha drugiego stopnia. Z tego tytułu ma pauzować od czterech do sześciu tygodni, więc jako kolejny gracz swojej drużyny ma już z głowy końcówkę sezonu regularnego.
Uraz 27-latka nie mógł przydarzyć się w gorszym momencie. Luka Doncić, który jest motorem napędowym ofensywy Lakers, także ma już z głowy zasadniczą część obecnej kampanii, a i jego powrót na pierwszą rundę fazy play-off wydaje się mało prawdopodobny. W tej sytuacji wydawało się, iż to właśnie Austin, który notował jak dotąd najlepszy sezon w karierze ze średnimi na poziomie 23,3 punktu i 5,5 asysty na mecz, będzie musiał zostać pierwszą opcją w ataku swojej drużyny.
Statystyki pokazują zresztą, iż obrońca potrafiłby odnaleźć się w tej roli – w dziesięciu spotkaniach rozegranych w tym sezonie bez Doncicia w składzie, Reaves notował średnio aż 28,6 punktu na mecz. Los chciał jednak inaczej i trener Redick będzie musiał ułożyć skład bez obu tych zawodników, co na pewno nie będzie łatwe.
Lakers' Austin Reaves is expected to miss four to six weeks with the Grade 2 oblique injury, sources tell ESPN. Devastating run of injuries to L.A.'s two leading scorers. Reaves and Luka Doncic are expected to be sidelined to begin the NBA playoffs. https://t.co/E2495zVWqH
— Shams Charania (@ShamsCharania) April 4, 2026Brak 27-latka w rotacji może oznaczać, iż ciężar prowadzenia gry spadnie niemal w całości na 41-letniego LeBrona Jamesa, co przy intensywnym kalendarzu końcówki sezonu jest scenariuszem ryzykownym dla zdrowia weterana. Nie mówiąc choćby o szansach Lakers na osiągnięcie czegoś więcej w fazie play-off, które już wcześniej nie były oceniane zbyt wysoko.
Dla samego zainteresowanego nadchodzące tygodnie miały mieć wymiar nie tylko sportowy, ale i finansowy. Niewykluczone, iż obrońca odrzuci wartą blisko 15 milionów dolarów opcję zawodnika, aby stać się niezastrzeżonym wolnym agentem. Eksperci przewidują, iż w Mieście Aniołów mogą zaoferować mu nowy kontrakt opiewający na kwotę przekraczającą 215 milionów dolarów (ale czy to zrobią, to już inna sprawa, a konkurencja nie śpi).
Brak Luki Doncicia stworzyłby dla Austina okazję do udowodnienia swojej wartości jako lidera, co mogłoby jeszcze bardziej umocnić jego pozycję negocjacyjną. Tymczasem wiele wskazuje na to, iż zamiast sportowego przełomu czeka go wyścig z czasem, by w ogóle zdążyć wrócić na najważniejszą część sezonu. A dla Lakers oznacza to jedno – wchodzą w play-offy z większą liczbą pytań niż odpowiedzi.

13 godzin temu










