NBA: Koniec serii już dziś? Niedzielny wieczór z NBA na żywo w TVP Sport!

2 dni temu

Jak niedziela, to NBA na żywo o znakomitej porze! Już o godzinie 21:30 rozpocznie się czwarty mecz serii pomiędzy Philadelphią 76ers a New York Knicks. Aktualnie Nowojorczycy prowadzą 3:0 i są o krok od wygrania w drugiej rundzie tegorocznych play-offów. Czy „Szóstki” zostaną zmiecione i Knicks awansują do Finałów Konferenecji Wschodniej już dziś? Czy Jeremy Sochan wybiegnie na parkiet? Wiele pytań, a odpowiedzi już wieczorem w Game 4. Transmisja drugiej połowy w TVP Sport, a cały mecz w aplikacji i na stronie TVP Sport.

[Godz. 21:30] Philadelphia 76ers – New York Knicks (3:0 w serii dla Knicks)

Transmisja drugiej połowy w TVP Sport, a cały mecz w aplikacji TVP Sport i na stronie WWW TVP Sport oraz oczywiście w NBA League Pass.

Mecz będzie rozgrywany w Filadelfii. Żadna drużyna w historii NBA nie wygrała serii w play-offach po tym, jak przegrywała 0:3, więc historia i statystyki nie są po stronie Sixers. Gospodarze będą chcieli uniknąć kompromitacji i wygrać chociaż jedno spotkanie. Należy pamiętać, iż w poprzedniej rundzie podopieczni Nicka Nurse’a przegrywali już 1:3 przeciwko Boston Celtics, a później wygrali trzy spotkania z rzędu i awansowali do obecnego etapu. To pokazuje, iż nie można ich lekceważyć.

Póki co 76ers nie mają odpowiedzi na supergwiazdę New York Knicks na pozycji rozgrywającego, czyli Jalena Brunsona, który był najlepszym strzelcem ekipy z Nowego Jorku w każdym z trzech dotychczasowych meczów. Brunson zdobywał w tej serii kolejno: 35, 26 i 33 punkty. W dodatku wraz z postępem tej rywalizacji jego podania były tylko skuteczniejsze – zaczynał od trzech asyst, później miał ich sześć, a ostatnio aż dziewięć! Widać, iż znalazł swój rytm, grając przeciwko obronie rywali.

Knicks zaczęli drugą rundę z wysokiego „C”, wygrywając pierwszy mecz prawie 40 punktami różnicy. Następne dwa starcia były już dużo bardziej wyrównane. Ze złych dla nich wiadomości: nie wiadomo czy dzisiaj będą mogli liczyć na OG Anunoby’ego, którego status w raporcie widnieje jako „wątpliwy” z powodu świeżej kontuzji. To dosyć istotny zawodnik w układance Mike’a Browna, wręcz można posunąć się do określenia typu uniwersalny żołnierz. Jego absencja będzie odczuwalna, zwłaszcza iż np. Mikal Bridges gra nierówno.

Atmosfera w hali w Filadelfii powinna nieść gospodarzy. Nikt nie chce odpaść w tym stylu, a to może być ostatni ich domowy mecz w tym sezonie. To powinna być odpowiednia motywacja, ale zobaczymy z jakim nastawieniem ich gracze wybiegną na parkiet. 76ers mają zdecydowany problem ze zbiórkami, zwłaszcza, iż po drugiej stronie parkietu grają Karl-Anthony Towns i Mitchell Robinson, którzy są świetni w tym aspekcie. Tutaj pojawia się wielkie wyzwanie dla Joela Embiida czy Andre Drummonda.

Jeśli chodzi o Embiida, to wciąż jego największym problemem jest zdrowie, a raczej jego brak. Trudno powiedzieć czy będzie gotowy na pełny mecz czy tylko fragmenty na odpowiedniej intensywności i jakości. Niezależnie od scenariusza, najważniejszą postacią powinien być i tak Tyrese Maxey, a nie MVP z 2023 roku. Obrońca „Szóstek” zdobył w pierwszym meczu przeciwko Knicks zaledwie 13 „oczek”, następnie 26 (ale trafiał ze skutecznością 39% z gry), a przy ostatnim meczu mógł wziąć więcej rzutów na siebie, jak na lidera przystało, zwłaszca iż był wtedy w formie.

Jalen Brunson i jego otoczenie podkreślają, iż „seria jeszcze się nie skończyła” i zarazem chłodzą nastroje. „Najważniejsze to zachować spokój i opanowanie. Po prostu analizować każdą akcję z osobna, krok po kroku i nie wybiegać za daleko w przyszłość. Musimy odpowiedzieć na ich fizyczność” – powiedział lider Knicks. Analitycy z ESPN dają 97% szans drużynie z Nowego Jorku na wygranie tej serii.

Joel Embiid zwrócił z kolei ostatnio uwagę, iż za często faulują, przez co rywale częściej stają na linii rzutów wolnych i w efekcie zdobywają łatwe punkty, a Sixers grają wolniejszą koszykówkę i nie rzucają tak często zza łuku. Dodał, iż on i jego koledzy muszą być wystarczająco mądrzy, żeby nie stawiać się w sytuacjach, które oni (Knicks) będą mogli wykorzystać.

Knicks będą chcieli zamknąć serię już dzisiaj, więc powinni wyjść w pełni zmotywowani już od pierwszej minuty. jeżeli będą sobie dobrze radzić, a przewaga punktowa będzie rosnąć – możemy się doczekać także kilku minut Jeremy’ego Sochana, zwłaszcza bliżej końca, gdyby wynik był już przesądzony a zaangażowanie 76ers drastycznie spadło. Jak zawsze trzymamy kciuki za jedynego Polaka w NBA.

Mecz rozpocznie się o 21:30, a transmisję z angielskim komentarzem będzie można zobaczyć na NBA League Pass, czyli oficjalnej platfomie streamingowej ligi NBA.

Spotkanie Sixers – Knicks pokaże też TVP Sport, ale od mniej więcej drugiej połowy. Całe spotkanie transmitowane będzie w aplikacji TVP Sport oraz na stronie WWW TVP Sport.

Wygląda też na to, iż to będzie ostatni mecz w tych play-offach o normalnej dla nas godzinie, ale nie mówmy hop! bo na przyszłą niedzielę przewidywane są aż trzy spotkania numer 7 i jeżeli wszystkie trzy miały być rozegrane, to prawdopodobnie jedno z nich znów byłoby o 21:30.

Eksperci z Superbet przewidują wyrównany pojedynek. Kurs na Sixers wynosi 1,97, a na Knicks 1,83, a to oznacza, iż nowojorczycy są teoretycznie faworytami tego spotkania.

NBA: Oglądaj wszystkie mecze play-offów i finału NBA za 54zł! Jest też niespodzianka!

Superbet to legalny bukmacher z licencją Ministerstwa Finansów. Gra u nielegalnych bukmacherów wiąże się z konsekwencjami prawnymi. Hazard związany jest z ryzykiem. 18+.

Wspieraj PROBASKET

  • Sprawdź najlepsze promocje NIKE i AIR JORDAN w Lounge by Zalando
  • W oficjalnym sklepie NIKE znajdziesz najnowsze produkty NIKE i JORDAN oraz dobre promocje.
  • Oficjalny sklep marki adidas też ma dużo do zaoferowania.
  • Oglądasz NBA? Skorzystaj z aktualnej oferty - kup dostęp do NBA League Pass.
  • Lubisz buty marki New Balance? W ich oficjalnym sklepie znajdziesz coś dla siebie.
  • Oryginalne perfumy i kosmetyki z dużymi rabatami znajdziesz w sklepie FLACONI.PL
  • Idź do oryginalnego materiału