Były gwiazdor Golden State Warriors ma ambitne plany po przybyciu na Florydę. Klay Thompson jest podekscytowany nowym etapem w poszukiwaniu piątego mistrzostwa, choć bez wieloletniego kolegi, Stephena Curry’ego. Dołączając do Giannisa Antetokounmpo i Bama Adebayo, słynny strzelec porównał jednego ze swoich nowych kolegów z drużyny do legendarnego gracza klubu z San Francisco.
Był taki czas, kiedy nie sposób było sobie wyobrazić Klaya Thompsona grającego w jakimkolwiek innym zespole niż Golden State Warriors. w tej chwili Miami Heat zostali trzecim klubem w karierze 5-krotnego uczestnika Meczu Gwiazd.
Po dwóch latach gry dla Dallas Mavericks Thompson dał do zrozumienia, iż chce dołączyć do pretendenta do mistrzostwa i walczyć o piąty tytuł. W ciągu dwóch sezonów czterokrotny mistrz NBA notował w Dallas rozczarowujące 12,9 punktu, 2,1 zbiórki, 1,4 asysty i prawie 39% w rzutach za trzy (najgorszy wynik w karierze). Heat stali się idealnym miejscem, zwłaszcza po pozyskaniu byłego gwiazdora Milwaukee Bucks.
Największym nabytkiem tego lata w Miami Heat jest bez wątpienia Giannis Antetokounmpo, który ma na swoim koncie mistrzostwo i dwie statuetki najbardziej wartościowego gracza sezonu regularnego. Thompson dostrzega podobieństwo w tym, jak Curry i Giannis wpływają na grę, chwaląc się iż Antetokounmpo będzie kolejnym MVP, z którym grał, co jak twierdzi, jest rzadkością.
Klay Thompson on the impacts a player like Giannis Antetokounmpo and Stephen Curry share.
“They both have similar impact on the game…I don’t take this role I have lightly, whatever it is, I’m just happy to be here, thrilled to have a defined role in this team…” #Heat
pic.twitter.com/yRcr19vHn0
-Obaj mają podobny wpływ na grę – powiedział Thompson we wtorek na swojej konferencji prasowej po zakontraktowaniu w Heat. -Gram z Giannisem i jest on trzecim MVP, z którym miałem okazję grać, co jest naprawdę super. Jego skuteczność w ataku jest jedną z najlepszych w historii, a rzut z wyskoku jest teraz znacznie lepszy. Nie można go lekceważyć jak kiedyś. Potrafi cię ukarać, a to po prostu niesamowity talent, który ma ogromną wolę zwycięstwa – podkreślił.
-Uwielbiam przebywać w otoczeniu takich ludzi, którzy dają z siebie wszystko, aby naprawdę dbać o swoje rzemiosło, i to właśnie mnie pociąga. Dlatego nie traktuję tej roli lekko – kontynuował Thompson. -Po prostu… nie tylko cieszę się, iż tu jestem, ale jestem podekscytowany, iż mam określoną rolę w tym zespole, aby móc pomagać chłopakom swoim doświadczeniem i prowadzić drużynę przez sezon pełen wzlotów i upadków, bo nigdy nie jest łatwo, gdy próbuje się osiągnąć to, co my chcemy – zaznaczył.
Klay Thompson on now having Giannis Antetokounmpo as a teammate:
“Giannis is one of the best players of all time…I think we can both just help each other, not just him, but the whole team…”
Full response: #Heat
pic.twitter.com/2fsIJ31fSg
Thompson kontynuował rozważania o możliwości gry z Antetokounmpo, nazywając choćby byłą gwiazdę Milwaukee Bucks „jednym z najlepszych zawodników wszech czasów”. 36-latek podkreśla, iż nie chodzi tylko o pomaganie sobie nawzajem, ale także o wspieranie reszty drużyny w zdobywaniu najwyższego celu.
Łatwo sobie wyobrazić, jak Thompson odnajdzie się w Miami, ponieważ z Antetokounmpo i Adebayo dominującymi pod koszem będzie miał mnóstwo okazji do zdobycia trzech punktów, które będzie mógł wykorzystać. On sam podziela te same poglądy.
-Chodzi mi o to, iż po prostu dając im przestrzeń do poruszania się, do operowania, będę miał mnóstwo świetnych okazji, grając z nim, Bamem, Wiggsem i resztą chłopaków, bo wywierają ogromną presję pod koszem. Będzie fajnie po prostu dowiedzieć się, jak wszyscy się dogadujemy, które nasze akcje są skuteczne i jak możemy się nawzajem osłaniać. To będzie świetne, a jesteśmy bardzo wszechstronni po obu stronach boiska – zauważa Thompson.
-Umiejętność krycia pozycji jeden do pięć, możliwość prowadzenia szybkiego ataku – dodał Thompson. -Możliwości są praktycznie nieograniczone i nie mogę się doczekać, aż zbiorę całą drużynę i zobaczę, co działa dobrze, i ustalę nasze zasady. To naprawd ekscytujące i wejście do tego budynku dało mi zupełnie nowy zastrzyk energii, żeby znów być sobą – podsumował.
Rozgrywki 2026/27 będą czternastym sezonem Klaya Thompsona w NBA. Do tej pory 36-latek rozegrał 934 spotkania notując średnio 18,6 punktu, 3,4 zbiórki i 2,2 asysty.

1 dzień temu











