Rozgrywający Memphis Grizzlies ma talent do pakowania się w różnego rodzaju kłopoty. W końcówce meczu pomiędzy Grizzlies i Golden State Warriors, Morant wykonał w kierunku ławki rywala gest, który od razu zwrócił uwagę wszystkich. Niestety może oznaczać dla zawodnika kolejne kłopoty, bo ostatnie doniesienia wskazują na to, iż znalazł się pod lupą komisarza Adama Silvera.
Pod koniec sezonu 2022/23, Ja Morant został zawieszony na osiem meczów po tym, jak pokazał broń na Instagramie podczas wizyty w klubie ze striptizem w Kolorado. Wówczas powiedział komisarzowi NBA Adamowi Silverowi, iż wyciągnął wnioski z tej sytuacji. Jednak latem tego samego roku Morant ponownie pojawił się na Instagramie z bronią w ręku, tym razem podczas przejażdżki samochodem ze znajomym. W odpowiedzi liga zawiesiła Moranta na 25 meczów na początku sezonu 2023/24.
Według informacji przekazanych przez Shamsa Charanię z ESPN, NBA prowadzi śledztwo w sprawie Ja Moranta za wykonywanie gestu pistoletu w kierunku ławki Golden State Warriors oraz podczas celebracji rzutów za trzy punkty w przegranym przez Memphis Grizzlies meczu. Morant wielokrotnie wykonywał gest pistoletu podczas trwania spotkania, zwykle celując w najbliższego obrońcę lub świętując jedno ze swoich pięciu trafień za trzy punkty.
Pod koniec meczu, gdy było jasne, iż Grizzlies nie uda się odwrócić jego losów, Buddy Hield zakpił z Moranta, odwzajemniając mu gest pistoletu. Morant zauważył to i odpowiedział podobnym gestem w kierunku ławki Warriors, rzekomo okraszając to kilkoma ostrymi słowami. Morant i Hield otrzymali przewinienia techniczne za tę wymianę. Rzekomo liga objęła swoim śledztwem także zachowania Hielda.
Morant już wcześniej używał tego gestu do celebracji rzutów za trzy punkty. Nie jest de facto jedynym zawodnikiem, który w podobny sposób świętuje udane akcje. W regulaminie NBA nie ma przepisu wyraźnie zakazującego takich gestów, jednak liga wielokrotnie karała finansowo zawodników m.in. za gest podrzynania gardła czy tzw. „big balls celebration”, czyli demonstrowanie, jak duże ktoś ma cojones.
Gdy tylko Morant wykonał gest, Stephen Curry i Draymond Green zwrócili na to uwagę sędziom. Część kibiców wyśmiała Greena, nazywając go „kapusiem”. Reakcja Curry’ego była inna. Wyglądał na rozczarowanego i zszokowanego, jakby obserwował kogoś, kto ponownie popełnia ten sam błąd. Ja na całe zamieszanie zareagował na swoim twitterze. Wydaje się, iż informacje Charanii nie zrobiły na nim większego wrażenia.
ja this .. ja that ..
— Ja Morant (@JaMorant) April 2, 2025Czy wiesz, że PROBASKET ma swój kanał na WhatsAppie? Kliknij tutaj i dołącz do obserwowania go, by nie przegapić najnowszych informacji ze świata NBA! A może wolisz korzystać z Google News? Znajdziesz nas też tam, zapraszamy!
Follow @mkajzerek
Follow @PROBASKET