NBA: Dwa oblicza Barkleya. Poruszył istotny temat polityczny

7 godzin temu

Charles Barkley, legenda NBA i jedna z najbardziej wyrazistych postaci współczesnych mediów sportowych, ponownie znalazł się w centrum medialnej burzy. W ciągu ostatnich kilku dni emerytowany zawodnik pokazał światu swoje dwie skrajne twarze: bezkompromisowego celebryty, który w ostrych słowach broni swojej prywatności przed łowcami autografów, oraz wrażliwego komentatora społecznego, głośno sprzeciwiającego się niesprawiedliwościom politycznym.

Największy rozgłos w mediach społecznościowych zyskało nagranie spod hotelu Luxury Collection Hotel Manhattan Midtown w Nowym Jorku. Na filmie widać Charlesa Barkleya wsiadającego do samochodu, gdy grupa osób zaczyna osaczać go z prośbami o autografy. Choć były zawodnik między innymi Philadelphia 76ers i Phoenix Suns początkowo zgodził się podpisać jedną koszulkę, atmosfera gwałtownie zgęstniała, gdy fani zaczęli domagać się kolejnych podpisów.

Wyraźnie poirytowany 63-latek nie zamierzał ukrywać swojej frustracji. – Hej, no dalej, człowieku! Mówiłem wam, iż nie możecie tak tutaj sterczeć! – słychać było na nagraniu, zza uchylonej szyby pojazdu.

Sytuacja eskalowała, gdy jeden z mężczyzn natarczywie prosił o kolejny autograf, mimo jasnej deklaracji gwiazdora, iż złoży tylko jeden podpis. Wtedy padły słowa, które lotem błyskawicy obiegły internet: – Powiedziałem jeden, sk******u, rozumiesz po angielsku? Po tej wymianie zdań Barkley natychmiast zamknął okno, kończąc interakcję.

“I SAID ONE, MOTHERF***ER. YOU UNDERSTAND ENGLISH.”

Charles Barkley to a fan asking for an autograph after Barkley said he was signing one autograph, & one autograph only

Thoughts?

Via. @kingofbundy/IG pic.twitter.com/4r01x6qJ0Y

— Courtside Buzz (@CourtsideBuzzX) March 29, 2026

Incydent ten wywołał ożywioną dyskusję wśród sympatyków NBA. Podczas gdy część internautów wprost skrytykowało zachowanie Barkleya, wielu stanęło w jego obronie, wskazując na plagę zawodowych łowców autografów. Coraz częściej pojawia się zresztą opinia, iż osoby „koczujące” pod hotelami to często nie są prawdziwi fani, ale „pijawki”, które natychmiast wystawiają podpisane przedmioty na aukcjach internetowych, by osiągnąć zysk.

Wprawdzie Sir Charles mógł użyć bardziej parlamentarnych słów, to jednak nie zmienia faktu, iż tak naprawdę nie miał obowiązku podpisywania czegokolwiek, a mimo to zgodził się na jeden gest dobrej woli. Eksperci medialni zwrócili zresztą uwagę, iż dla emerytowanych sportowców takie sytuacje są codziennością, a ich cierpliwość ma swoje granice, zwłaszcza gdy granica między podziwem a komercyjnym wyzyskiem zostaje przekroczona.

Zupełnie inną, głębszą stronę swojej osobowości zdobywca nagrody MVP z 1993 roku zaprezentował podczas analizy meczów turnieju NCAA. Poruszony historią Alexa Karabana, zawodnika UConn (jego drużyna wyeliminowała z dalszej gry faworyzowaną uczelnię Duke z Cameronem Boozerem w składzie – przyp. aut.), którego rodzina wyemigrowała z Europy Wschodniej (konkretnie – z Białorusi i Ukrainy), Barkley wygłosił emocjonalny apel dotyczący polityki imigracyjnej Stanów Zjednoczonych.

Charles Barkley on CBS tonight:

“The way some of these immigrants are getting treated in our country right now is a travesty and a disgrace. What we’re doing to some of these amazing immigrants is really unfortunate and really sad.”

Charles Barkley is not a politician. Not an… pic.twitter.com/RcmQwZpO1V

— Brian Allen (@allenanalysis) March 30, 2026

– Uwielbiam tego dzieciaka [Karabana] i jego rodzinę, ale sposób, w jaki niektórzy z tych innych imigrantów są w tej chwili traktowani w naszym kraju, to parodia i hańba – grzmiał Chuck. Jego zdaniem sposób, w jaki rząd traktuje przybyszów, szukających lepszego życia, woła o pomstę do nieba. Zwłaszcza, iż – jak również zauważył – Stany Zjednoczone zostały zbudowane przez imigrantów, którym należy się raczej podziw i szacunek, a tymczasem obecne działania administracji nierzadko można określić mianem co najmniej niesprawiedliwych. Legendarny były koszykarz ewidentnie chciał zwrócić uwagę na taki stan rzeczy.

Charles Barkley od lat udowadnia, iż jest postacią, której nie da się jednoznacznie zaszufladkować. Niezależnie od tego, czy używa mocnych słów wobec natrętnych łowców autografów, czy piętnuje niesprawiedliwość społeczną na ogólnokrajowej antenie, pozostaje wierny swojej zasadzie – mówi to, co myśli, bez względu na konsekwencje. To właśnie ta autentyczność sprawia, iż w 2026 roku jego głos wciąż rezonuje w świecie sportu i poza nim.

Wspieraj PROBASKET

  • Sprawdź najlepsze promocje NIKE i AIR JORDAN w Lounge by Zalando
  • W oficjalnym sklepie NIKE znajdziesz najnowsze produkty NIKE i JORDAN oraz dobre promocje.
  • Oficjalny sklep marki adidas też ma dużo do zaoferowania.
  • Oglądasz NBA? Skorzystaj z aktualnej oferty - kup dostęp do NBA League Pass.
  • Lubisz buty marki New Balance? W ich oficjalnym sklepie znajdziesz coś dla siebie.
  • Idź do oryginalnego materiału