Słoweńska gwiazda koszykówki wkracza w jeden z najważniejszych etapów swojej kariery. Wydaje się, iż Luka Doncić jest na tyle dojrzałym koszykarzem, iż przez kilka kolejnych lat powinien rywalizować ze swoją drużyną o mistrzostwo NBA. Spełnione muszą być jednak co najmniej dwa warunki. Pierwszy to jego zdrowie, a drugi potencjał drużyny.
Po znakomitym sezonie zasadniczym Luka Doncić został w kwietniu wyłączony z gry z powodu kontuzji mięśnia dwugłowego uda. Choć początkowo pojawiały się nadzieje, iż dzięki specjalistycznym metodom leczenia zdoła wrócić na parkiet, ostatecznie tak się nie stało. Nieobecność lidera Los Angeles Lakers znacząco wpłynęło na szansę drużyny. De facto dopiero po zakończeniu rozgrywek stało się jasne, jak poważny był jego uraz, kilka można było już z tym zrobić. Teraz jednak, po dłuższym odpoczynku w okresie offseason, sytuacja wygląda znacznie lepiej.
W najnowszym wakacyjnym mailu skierowanym do kibiców za pośrednictwem 77x.world Luka przekazał uspokajające informacje na temat swojego zdrowia, potwierdzając, iż w pełni wyleczył kontuzję.
– W pierwszych tygodniach po zakończeniu sezonu naprawdę odciąłem się od koszykówki, żeby zająć się rehabilitacją i przygotować swoje ciało. Wszystko przebiegło świetnie i znów jestem w 100 procentach zdrowy – zaczął.
– Na początku każdego offseasonu robię sobie przerwę od koszykówki. To trochę inne podejście, ale w moim przypadku się sprawdza. Kiedy pozwalam sobie trochę zatęsknić za grą i próbuję nowych rzeczy, później jestem jeszcze bardziej podekscytowany i zmotywowany, żeby wrócić na parkiet. […] Od kilku miesięcy regularnie trenuję już na siłowni. Moje dni wypełniają treningi siłowe, przygotowanie kondycyjne i praca na parkiecie, które mają mnie odpowiednio przygotować do kolejnego sezonu – dodał.
Biorąc pod uwagę formę, jaką Słoweniec prezentował w marcu, jego uraz zaledwie kilka tygodni przed startem fazy posezonowej był szczególnie bolesny. Choć Lakers, między innymi dzięki LeBronowi Jamesowi, zdołali pozostać konkurencyjni w pierwszej rundzie play-offów, nieobecność Doncicia pozostawiła po sobie ogromne poczucie niedosytu i pytanie: „co by było, gdyby?”. jeżeli jednak rzeczywiście jest już w pełni zdrowy, drużyna z Los Angeles może z większym optymizmem patrzeć na kolejny sezon.
Poprzednie rozgrywki były jednym z najbardziej dominujących indywidualnie sezonów w karierze Doncicia. Słoweniec notował średnio 33,5 punktu na mecz – najwięcej w całej lidze – a także 7,7 zbiórki i 8,3 asysty, trafiając 47,6% rzutów z gry oraz 36,6% za trzy. Momentami wydawał się niemal nie do zatrzymania. Mimo to można było argumentować, iż Lakers czegoś brakowało.
W obliczu wielu nowych zawodników, którzy tego lata dołączyli do zespołu, najważniejsze będzie zbudowanie odpowiedniej chemii w drużynie. Doncić już przejął inicjatywę w tej kwestii i zaprosił nowych kolegów z zespołu na przedsezonowy minicamp w Lublanie.
– Nie mogę się doczekać, aż moi koledzy z drużyny przyjadą do Lublany. Cieszę się na wspólnie spędzony czas i nie mogę się doczekać, aż pokażę im, skąd pochodzę. Każdego dnia jestem wdzięczny za całe wasze wsparcie. Mam nadzieję, iż macie świetne lato. Do zobaczenia niedługo – zakończył.
Czy wiesz, że PROBASKET ma swój kanał na WhatsAppie? Kliknij tutaj i dołącz do obserwowania go, by nie przegapić najnowszych informacji ze świata NBA! A może wolisz korzystać z Google News? Znajdziesz nas też tam, zapraszamy!

3 dni temu













