NBA: Czy Shai przewraca się częściej od innych? Ktoś to policzył!

19 godzin temu

Shai Gilgeous-Alexander to niesamowity gracz, ale jego styl gry poddawany jest regularnej krytyce wśród coraz większej rzeszy fanów NBA i dziennikarzy. Mowa oczywiście o wymuszaniu fauli, a raczej o udawaniu i podkładaniu się czyli tzw. flopowaniu. Tom Haberstroh z portalu „yahoo!sports” przeprowadził szczegółową analizę na temat tego, czy dwukrotny MVP rzeczywiście przewraca się po kontaktach częściej, niż inni czołowi gracze NBA oraz czy wpływa to na liczbę gwizdków, które otrzymuje. Wyniki mogą być zaskakujące!

Punktem wyjścia do przeprowadzenia badania była wypowiedź Victora Wembanyamy z jednej konferencji prasowej (grudzień 2025 r., przy okazji półfinału NBA Cup; meczu San Antonio Spurs kontra Oklahoma City Thunder), w której zwrócił uwagę, jak trudno jest pokonać mistrzów NBA, którzy grają w taki, a nie inny sposób. Zaznaczył, iż jest dumny z tego, iż jego zespół gra czystą i etyczną koszykówkę i wybrzmiało to dosyć jasno – w przeciwieństwie do OKC, którzy tak tego nie robią.

Przeanalizowałem materiał ze wszystkich prób rzutowych Gilgeousa-Alexandra oraz akcji zakończonych wymuszonym faulem rzutowym w tych play-offach i policzyłem, jak często lądował na parkiecie. Nie oceniałem, czy gwizdek był słuszny. Nie oceniałem też, czy był to flop. To kwestie subiektywne. Upadek na parkiet? To już obiektywny wskaźnik – napisał w swoim artykule Tom.

– Od dawna uważam, iż NBA powinna oficjalnie śledzić upadki zawodników dzięki kamer trackingowych i udostępniać te dane publicznie. Mamy statystyki box outów, dystansu obrońców czy oznaczenia, czy rzut był „open” albo „tightly contested”. Dlaczego więc nie mierzyć także upadków na parkiet?” – dodał.

Publicysta z Yahoo przeanalizował ponad 1300 prób rzutowych pięciu gwiazd NBA podczas play-offów, porównując Gilgeousa-Alexandra z Jalenem Brunsonem, Jamesem Hardenem, Donovanem Mitchellem i Wembanyamą. Badanie skupiało się wyłącznie na tym, jak często zawodnicy upadali po rzutach — bez oceniania, czy kontakt był prawdziwym faulem lub flopem.

Pierwszy wniosek: Shai najczęściej przewraca się przy rzutach bez gwizdka

Analizując rzuty tych pięciu graczy podzielono je na dwie kategorie: rzuty bez faulu i rzuty po odgwizdanym faulu. Dzięki temu możemy sprawdzić, czy upadki są nagradzane gwizdkami sędziów. W tych play-offach, przy rzutach z gry bez odgwizdanego faulu, Gilgeous-Alexander upadł na parkiet przy 20 z 187 prób — czyli w 10,7% przypadków. Dużo? Mało?

Harden, który podobnie od lat zbiera krytykę za umiejętność „chodzenia na linię”, w tym play-offach lądował na parkiecie przy 19 z 219 rzutów z gry, co daje 8,7% przy rzutach bez gwizdka. To mniej niż SGA i jednocześnie poziom zbliżony do innych rzucających obrońców – Brunsona (7,9%) oraz Mitchella (7,6%).

Wembanyama oddał 164 rzuty bez faulu i tylko raz upadł na parkiet. – Stało się to w piątym meczu półfinału Konferencji Zachodniej przeciwko Minnesota Timberwolves. Oddał rzut nad Naz Reid i przewrócił się po rzucie. Bez gwizdka. To był jedyny taki przypadek. Jego współczynnik upadków przy rzutach bez faulu wynoszący 0,6% był zdecydowanie najniższy w całej grupie – około 18 razy niższy niż u jego obecnego rywala – możemy przeczytać na Yahoo.

Shai prowadzi także w liczbie upadków przy odgwizdanych faulach

Choć w obecnej serii lider Oklahomy City Thunder wykonuje nieco mniej rzutów wolnych niż zwykle (7,5 na mecz), jego średnia z całych play-offów i tak wzrosła względem sezonu regularnego — z 9,0 do 9,8 prób na spotkanie.

Co ciekawe, wiele z tych wizyt na linii wolnych poprzedzało zbieranie się SGA z parkietu przy pomocy kolegów z drużyny. Według danych Sportradar, w trakcie tych play-offów Shai Gilgeous-Alexander był faulowany przy 37 próbach rzutowych, a w 19 przypadkach kończył akcję upadkiem na parkiet. Innymi słowy, ponad połowa jego fauli rzutowych wiązała się z lądowaniem na ziemi. Jak na taką próbkę jest to wynik naprawdę bardzo wysoki. Dla porównania, żaden inny zawodnik z analizowanej grupy strzelców nie przekroczył granicy 30% upadków przy akcjach zakończonych gwizdkiem.

Autor zwraca uwagę w swoim tekście na to, iż liczby te nie muszą jednak automatycznie oznaczać wymuszania fauli. Niewykluczone, iż jego [red. – Shaia] balans, footwork i zmiany tempa tak mocno destabilizują obrońców, iż ci wpadają w jego tor ruchu albo lądują pod jego nogami. Internet i rywale Thunder interpretują to jednak znacznie mniej łagodnie i tutaj mamy konkretny przykład z social mediów. Późno w środę, po tym jak Thunder wyrównali stan serii, nagranie z podpisem „Shai flopował przy każdej próbie rzutu”, wrzucone na X, poszło viralem i wygenerowało ponad 17 milionów wyświetleń.

To fakt, iż Shai przewraca się dwa razy częściej niż inni!

Jak wygląda sytuacja, gdy połączymy oba zestawy danych – rzuty z gwizdkiem i bez? Po zsumowaniu obu kategorii widać, iż tegoroczny MVP zdecydowanie prowadzi pod względem częstotliwości upadków. Przy najwyższej w grupie liczbie 39 upadków na 224 przeanalizowane rzuty, Shai kończył leżąc na parkiecie przy 17,4% swoich prób w tych play-offach – niemal cztery razy częściej niż Wembanyama ze Spurs.

Autor badania słusznie zauważył, iż gracze częściej przewracają się, gdy atakują obręcz. Shai przewraca się częściej na średnim dystansie. Dla przykładu: przy rzutach bez faulu lider OKC upadł pięć razy w mid-range, podczas gdy Brunson przewrócił się w tej strefie tylko raz przez całe play-offy. Oczywiście ten pierwszy rzuca więcej z tej pozycji, ale nie aż tyle!

Wszystkie, najważniejsze dane, możecie przeanalizować na własną rękę i sami wyciągnąć wnioski. Tabela z wcześniejszymi danymi jest dostępna poniżej:

Źródła: Yahoo Sports (Tom Haberstroh), Sportradar

Wspieraj PROBASKET

  • Sprawdź najlepsze promocje NIKE i AIR JORDAN w Lounge by Zalando
  • W oficjalnym sklepie NIKE znajdziesz najnowsze produkty NIKE i JORDAN oraz dobre promocje.
  • Oficjalny sklep marki adidas też ma dużo do zaoferowania.
  • Oglądasz NBA? Skorzystaj z aktualnej oferty - kup dostęp do NBA League Pass.
  • Lubisz buty marki New Balance? W ich oficjalnym sklepie znajdziesz coś dla siebie.
  • Oryginalne perfumy i kosmetyki z dużymi rabatami znajdziesz w sklepie FLACONI.PL
  • Idź do oryginalnego materiału