Ekipa z Los Angeles, mimo bardzo dobrej drugiej połowy sezonu, ostatecznie odpadła z rywalizacji po porażce z Golden State Warriors w turnieju play-in. Częścią składu LAC był również Chris Paul, jednak rozstał się z zespołem na początku sezonu w niejasnych okolicznościach. Zaraz po zakończeniu sezonu Clippers, CP3 postanowił wbić w były zespół w szpilkę.
Najwyraźniej Chris Paul wciąż ma żal po burzliwym rozstaniu z Los Angeles Clippers. „Point God” rozegrał ponad 400 meczów w barwach Clippers i odegrał kluczową rolę w przemianie tej organizacji w poważną siłę w lidze. Spędził w zespole najlepsze lata swojej kariery. W środowy wieczór trzymał jednak stronę Warriors.
Wygląda na to, iż z dużym poczuciem satysfakcji oglądał ich comeback i eliminację zespołu prowadzonego przez Tyronna Lue. Zaraz po meczu opublikował na Instagramie klasycznego mema o „chodzeniu na pogrzeb wroga, żeby upewnić się, iż naprawdę odszedł”. Kibice bardzo gwałtownie to złapali i poszło w świat.
You alright in my book @CP3 pic.twitter.com/U5zAqdWnJ3
— Warriors on NBCS (@NBCSWarriors) April 16, 2026Los Angeles wcześniej dość brutalnie zakończyło jego przygodę w okresie 2025/26, który miał być jego pożegnalnym tournée – oddając go do Toronto Raptors w trakcie trade deadline. Paul zakończył karierę jeszcze przed końcem sezonu zasadniczego.
CP3 jest jednym z nielicznych graczy w historii, którzy przekroczyli granicę zarówno 10 000 asyst, jak i 2 000 przechwytów. W 2021 roku dotarł do finałów NBA z Phoenix Suns, co było jednym z największych sukcesów drużynowych w jego karierze, choć ostatecznie nie zdobył mistrzostwa.
Czy wiesz, że PROBASKET ma swój kanał na WhatsAppie? Kliknij tutaj i dołącz do obserwowania go, by nie przegapić najnowszych informacji ze świata NBA! A może wolisz korzystać z Google News? Znajdziesz nas też tam, zapraszamy!

2 tygodni temu













