Nawarecki o rajdowej przygodzie Kubicy: Miał największą energię

3 godzin temu



Jeden z dyrektorów FIA, Polak Marek Nawarecki w rozmowie z Iwoną Hołod wspomniał rajdowe czasy Roberta Kubicy, bardzo wysoko oceniając ambicje naszego kierowcy.

Marek Nawarecki to jedna z najważniejszych polskich postaci w strukturach FIA. Od 2017 roku pracuje w Międzynarodowej Federacji Samochodowej, a dziś pełni funkcję FIA Senior Circuit Sport Director. W praktyce odpowiada za rozwój i regulowanie wielu dyscyplin torowych – od endurance, przez Formułę E, karting, drifting, GT, touring cars, aż po inne serie rozgrywane na zamkniętych torach.

To człowiek, który nie patrzy na motorsport z perspektywy jednego zespołu czy jednej kategorii. Patrzy szerzej: na standardy, regulaminy, rozwój dyscyplin, współpracę z promotorami i kierunek, w którym idzie światowy motorsport.

Podczas weekendu 6h Spa, Marek Nawarecki z FIA bardzo ciekawie opowiedział mi o współpracy z Robertem Kubicą jeszcze z czasów rajdowych i Citroëna. Nawarecki przyznał, iż program Roberta po powrocie po wypadku był budowany „na miarę jego ambicji”. A ambicje były proste: wygrywać rajdy i zdobyć mistrzostwo świata WRC2. To nie był projekt na odbudowę, celem od razu był wynik.

Marek Nawarecki porównał Kubicę do innych kierowców, z którymi pracował w Citroënie. Powiedział, iż talentu Kubicy nikt nigdy nie podważał. Natomiast to, co zrobiło na nim największe wrażenie, to podejście Roberta do pracy i przygotowań – “Co do jego zaangażowania i pracowitości oraz talentu, wątpliwości nikt nie miał i nie ma. Robert ma energię, którą był w stanie poświęcić w każdym momencie na przygotowywanie do startów, która w tamtym czasie przewyższała tę, którą obserwowałem u zawodników, z którymi pracowałem w moim zespole – a byli to jak wiemy Loeb czy Ogier”.

Co ciekawe, Marek podkreślił też, iż Robert był wtedy dopiero na etapie zdobywania doświadczenia w rajdach, więc nadrabiał ogromną pracą wszystko to, czego brakowało mu względem rywali mających za sobą lata startów. Powiedział nawet, iż czasami można było odnieść wrażenie, iż Kubica pracuje „aż za dużo” – do tego stopnia, iż mogło to później przeszkadzać podczas samej realizacji startów.

To bardzo pasuje do obrazu Roberta, który przewija się od lat w paddocku – człowieka skupionego na detalach, przygotowaniu i ciągłym szukaniu perfekcji. I chyba właśnie dlatego dziś, po tylu latach, przez cały czas potrafi być konkurencyjny na najwyższym poziomie, aktualnie w endurance.

Iwona Hołod



Idź do oryginalnego materiału