Natalia Bukowiecka odpuści starty w hali, by szybciej biegać latem

5 godzin temu

Natalia Bukowiecka podsumowuje udany rok i zapowiada zmianę w przygotowaniach. Zamierza zrezygnować ze startów w hali i skoncentrować się na walce o medal przyszłorocznych mistrzostw świata w Pekinie.

– Myślę, iż ten sezon nie był taki zły. Udało mi się zdobyć pierwszy indywidualny medal w hali, i to w Toruniu na halowych mistrzostwach świata, przed własną publicznością, więc było to naprawdę coś wyjątkowego. Do tego doszedł medal mistrzostw Europy. Może nie był złoty, ale srebrny też cieszy. Trzy razy z rzędu stanęłam na podium tej imprezy i bardzo cieszy mnie ta stabilność – podkreśla Natalia Bukowiecka.

Toruński występ był jednym z najważniejszych momentów jej roku. W finale biegu na 400 metrów podczas Halowych Mistrzostw Świata Kujawy Pomorze 26 Polka uzyskała wynik 50.83 i wyrównała własny halowy rekord kraju. Do zwycięskiej Czeszki Lurdes Glorii Manuel zabrakło jej zaledwie siedmiu setnych sekundy.

Srebro miało szczególne znaczenie, bowiem było pierwszym indywidualnym medalem Bukowieckiej w halowym czempionacie globu. W jego wywalczeniu wydatnie pomogli polscy kibice licznie zgromadzeni w Arenie Toruń.

Z kolei latem sprawdzianem były mistrzostwa Europy w Birmingham. Bukowiecka przyjechała na nie jako obrończyni tytułu, ale także z piątym wynikiem w europejskich tabelach.

W finale pobiegła 50.04 i przegrała jedynie ze świetnie dysponowaną Norweżką Henriette Jæger. Tym samym do srebra z Monachium z 2022 roku oraz złota z Rzymu z 2024 roku dołożyła kolejny srebrny krążek.

– Wynik też nie był najgorszy, choć oczywiście chciałam biegać szybciej, ale miałam trochę problemów zdrowotnych. Biorąc to wszystko pod uwagę, jestem zadowolona z sezonu. Oczekiwania przed jego rozpoczęciem były może nieco większe, ale jestem szczęśliwa, iż udało mi się przywieźć te medale – mówi rekordzistka Polski, która już spogląda w stronę kolejnego sezonu.

Jak będzie wyglądał kolejny sezon Bukowieckiej?

Najważniejszym celem będą wrześniowe mistrzostwa świata w Pekinie.

– Plany się nie zmieniają i chcę dalej przywozić medale. W hali raczej nie będę biegać i zdecydowanie bardziej nastawiam się na lato. Mistrzostwa świata są we wrześniu, więc jest dużo czasu w trening. Chciałabym przede wszystkim być zdrowa, spokojnie potrenować, zbliżyć się do swojego rekordu życiowego i walczyć o medal mistrzostw świata, bo wydaje mi się, iż mnie na to stać – zapowiada.

Zanim jednak rozpocznie się kolejny rozdział przygotowań, polska lekkoatletyka uroczyście podsumuje mijający rok.

W piątek, 23 października, na Superauto.pl Stadionie Śląskim odbędzie się Gala ORLEN Złote Kolce Śląskie 2026. Poznamy podczas niej m.in. najlepszą lekkoatletkę i najlepszego lekkoatletę sezonu. Partnerem gali jest samorząd województwa śląskiego.

Źródło: PZLA, red

Idź do oryginalnego materiału