Wieczorem o godzinie 19:00 dojdzie do pierwszego meczu Lecha Poznań z FC Thun o awans do fazy ligowej Ligi Europy 2026/2027. Przygotowania tego przeciwnika do rywalizacji przy Bułgarskiej wyglądały trochę inaczej od przygotowań wielu innych, pucharowych rywali Kolejorza.
Wydawało się, iż o FC Thun napisaliśmy już wszystko, rywal został szczegółowo przedstawiony, przeanalizowany, a sam mecz Lecha Poznań na KKSLECH.com odpowiednio zapowiedziany. przez cały czas są jednak rzeczy, które z pewnością zainteresują kibiców czekających już na rywalizację z czerwono-białymi.
ReklamaNIKT NIE PRZYLECIAŁ
—
Ze Szwajcarii do Polski nie przyleciały żadne media. Do Poznania przybyły jedynie trzy osoby z oficjalnych mediów FC Thun. Niespodziewany mistrz swojego kraju w okresie 2025/2026 to mały szwajcarski klub, który jest w medialnym cieniu m.in. FC Basel, Young Boys Berno, a choćby Servette Genewa, jednak brak choćby jednego szwajcarskiego dziennikarza w Poznaniu to zaskoczenie. W lipcu do Zagrzebia wybrało się pięciu przedstawicieli mediów.
NISKIE ZAINTERESOWANIE
—
W dużych szwajcarskich mediach o meczu Lech – FC Thun nie ma prawie nic. Portal „bernerzeitung.ch” pisze o dwóch zawodnikach mogących niedługo odejść z ekipy Mistrza Szwajcarii, jedna ze stron wylicza za to, ile pieniędzy zarobi FC Thun na grze co najmniej w Lidze Konferencji.
PÓŹNY PRZYLOT DO POLSKI
—
FC Thun przybył do Poznania polskimi liniami LOT. Szwajcarzy przylecieli do nas z Berna i krótko przed godziną 18:00, czyli 4-5 godzin później niż większość rywali, z którymi graliśmy w Europie w ubiegłych latach.
ZASKOCZENIE
—
Podczas konferencji prasowej dziennikarz KKSLECH.com zaskoczył trenera FC Thun. Gian-Luca Privitelli był zdziwiony faktem, iż ktoś pyta o szeroko grających bocznych obrońców i o wiele wolnych przestrzeni na boisku, które może mieć Lech Poznań. Szwajcar był zaskoczony przeanalizowaniem jego drużyny. Tuż po konferencji prasowej oglądał duże zdjęcia, które są wywieszone na korytarzu koło sali konferencyjnej i przedstawiają niezapomniane mecze Mistrza Polski w Europie, na moment zajrzał także na płytę boiska.
BEZ TRENINGU PRZY BUŁGARSKIEJ
—
Nie wszystkie kluby rywalizujące z Lechem w Europie trenują w Poznaniu, z zajęć przy Bułgarskiej rezygnowali dawniej mocniejsi na papierze rywale. Tym razem z godzinnego treningu na głównej płycie ENEA Stadionu zrezygnował sztab szkoleniowy FC Thun tłumacząc to chęcią regeneracji (Szwajcarzy trenowali na swoich obiektach w środowy poranek). Brak zapoznania się z murawą przez przeciwnika może być dziś atutem Lecha, gdyż FC Thun na co dzień rywalizuje na sztucznej płycie obiektu Visana Stadion. Na dodatek nasza naturalna trawa jest specyficzna. Boisko jest ubite i tuż przed meczami – mocno polewane wodą.
BEZ MECZU W WEEKEND
—
FC Thun nie rozegra ligowego meczu. Niedzielne, domowe spotkanie z Servette Genewa na wniosek Mistrza Szwajcarii zostało już przełożone. Czerwono-biali po wizycie w Polsce będą przygotowywali się do rewanżu z Kolejorzem, który na sztucznej płycie Visana Stadion zostanie rozegrany w czwartek, 27 sierpnia o godzinie 20:00.
Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat)















