Najszybsza kobieta świata: nie pozwoliłam, by moje pochodzenie stanęło mi na drodze do celu

1 godzina temu
Zdjęcie: Melissa Jefferson-Wooden w Chorzowie


— Jestem dzieckiem z wioski — przy czym nie chodzi tutaj konkretnie o dorastanie na prowincji, ale o dojrzewanie we wspólnocie ludzi — mówi nam Melissa Jefferson-Wooden, królowa światowego sprintu. Najszybsza kobieta na kuli ziemskiej opowiada nam o przełamywaniu kompleksów oraz o tym, dlaczego tak trudno osiągnąć sukces w pojedynkę.
Idź do oryginalnego materiału