Najpiękniejsza i nieziemsko bogata. Tyle zarabia gwiazda igrzysk

1 godzina temu
Jedną z największych gwiazd zimowych igrzysk jest Jutta Leerdam. Holenderska panczenistka będzie walczyć o swój pierwszy złoty medal olimpijski, ale wielu internautów zwraca uwagę na jej urodę. Jej konto na Instagramie śledzi przeszło pięć milionów osób. Co ciekawe, 27-latka jest też jedną z najbogatszych zawodniczek startujących we Włoszech. Nie ma jednak podjazdu do... chińskiej narciarki.
Jutta Leerdam jest jedną z największych gwiazd zimowych igrzysk. Holenderską piękność na Instagramie obserwuje ponad pięć milionów internautów. Sprowadzanie 27-latki do urodziwej ozdoby byłoby jednak wielkim błędem, gdyż mowa o jednej z czołowych panczenistek świata. Leerdam na mistrzostwach świata i Europy zdobyła 20 krążków - większość to medale złote.

REKLAMA







Zobacz wideo Tak Maryna Gąsienica-Daniel trenuje przed IO! "Niektórzy skakali na skoczni"



Holenderce brakuje jednak osiągnięć na największej ze scen. Wielokrotna mistrzyni świata walczyć będzie o swoje pierwsze olimpijskie złoto. W dorobku ma jedynie jeden medal zdobyty na najważniejszej imprezie czterolecia. W Pekinie w 2022 roku była druga na 1000 metrów.


Holenderska piękność z grubym portfelem
Leerdam wzbudza sporo kontrowersji w swojej ojczyźnie. "Jej zachowanie jest dla mnie okropne. Zachowuje się tak, jakby była jakąś diwą. Holandia powoli zaczyna mieć dość jej postępowania" - twierdzi holenderski dziennikarz Johan Derksen. To reakcja na decyzję 27-latki - do Włoch poleciała prywatnym odrzutowcem, a ceremonię otwarcia igrzysk obejrzała w pokoju hotelowym.
Zobacz też: Adam Małysz zdecydował! Ujawniamy: Zmiana na konkurs olimpijski
Jutta Leerdam prawdopodobnie czuje, iż może sobie na takie zachowanie pozwolić. Nic dziwnego, skoro jej majątek wart jest pięć milionów dolarów, o czym informuje Daily Mail. Brytyjski dziennik przygotował ranking najbogatszych olimpijczyków startujących w tym roku we Włoszech.



Oto najbogatsi olimpijczycy
Holenderka jest jednak dopiero czwarta na liście najlepiej zarabiających olimpijek. Leerdam wyprzedzają bowiem amerykańskie narciarki alpejskie - Mikaela Shiffrin oraz Lindsey Vonn. Majątek Shiffrin, rekordzistki pod względem wygranych zawodów Pucharu Świata (108), szacowany jest na osiem milionów dolarów. Amerykanka jest wspierana między innymi przez Adidasa czy Land Rovera.





Lindsey Vonn, również należąca do legend narciarstwa, w fatalny sposób upadła podczas niedzielnej rywalizacji w zjeździe. Startowała z zerwanym więzadłem w lewym kolanie, a we Włoszech złamała nogę. Amerykanka zakończyła karierę w 2019 roku, ale wznowiła ją pięć lat później. Nie zrobiła tego dla pieniędzy, gdyż zdaniem Brytyjczyków na koncie ma 14 milionów dolarów.
Największą fortuną na zimowych igrzyskach może się poszczycić Eileen Gu. Urodzona w San Francisco Chinka jest pomostem łączącym wschodnie i zachodnie rynki. W gronie sponsorów narciarki jest m.in. Cadillac, Visa czy Victoria's Secret, a niedawno podpisała umowę z chińskim gigantem elektronicznym - TCL.


Jutta Leerdam na torze w Mediolanie wystartuje w dwóch konkurencjach indywidualnych. 9 lutego odbędzie się rywalizacja panczenistek na 1000 metrów, atomiast w niedzielę 15 lutego łyżwiarki powalczą o medale na dystansie o połowę krótszym.
Idź do oryginalnego materiału