
Trzeci mecz kontrolny podczas obozu w Turcji zostawił sztabowi szkoleniowemu Korony Kielce dużo danych. Utwierdził też Jacka Zielińskiego w przekonaniu, iż jego drużyna zmierza w dobrym kierunku.
Kielczanie bezbramkowo zremisowali we wtorek z Dynamem Kijów. Mistrz Ukrainy postawił kielczanom najtrudniejsze warunki, jednak ci umiejętnie przeciwstawili się faworyzowanym oponentom.
– Myślę, iż to była nasza najlepsza gra kontrolna na tym obozie, z bardzo wymagającym przeciwnikiem. To był bardzo intensywny mecz. Cieszę się, iż mogliśmy się skonfrontować z tak dobrym zespołem i na jego tle wyglądaliśmy całkiem dobrze. Zagraliśmy dwiema jedenastkami, gra była mocno wybiegana i na pewno wyciągniemy z niej dobre wnioski – uważa Jacek Zieliński.
W pierwszej połowie rywalizacji na boisku pojawił się Dawid Błanik. Dla wicekapitana kielczan było to pierwsze przetarcie z obcym przeciwnikiem od kontuzji, której doznał pod koniec ubiegłego roku. – Zagrał pierwsze minuty po kontuzji. Zaplanowaliśmy dla niego 25 minut, a w kolejnym meczu damy mu więcej szans. Co prawda upadł na rękę, czego trochę się obawiałem, ale wszystko jest w porządku – dodaje trener kielczan.
Na grę w nowych barwach będzie musiał poczekać za to Simon Gustafson. Szwedzki pomocnik musi nadrobić zaległości treningowe, więc niewykluczone, iż swój pierwszy mecz rozegra już na boiskach PKO BP Ekstraklasy.
– Trudno dziś powiedzieć, czy zagra jeszcze w Turcji. Od 18 grudnia nie uczestniczył w normalnym treningu piłkarskim, a dziś zaliczył jedynie krótki trening stałych fragmentów gry. Prawdopodobnie na dobre zacznie pracę z zespołem dopiero w Kielcach, na co musimy go przygotować – kwituje Zieliński.
- JACEK ZIELINSKI
- Korona Kielce

2 godzin temu


![[Dogrywka] Długosz: Korona będzie biła się o jak najwyższe cele](https://www.emkielce.pl/media/k2/items/cache/4986cbb8976ae60a2039398fe5057530_XL.jpg)












