
Czy Bartek Zmarzlik wygra na polskiej ziemi pierwsze zawody Speedway Grand Prix w tym sezonie? Biorąc pod uwagę to, iż najlepsi rajderzy świata przyjeżdżają akurat do Wrocławia, może być to dosyć skomplikowane. To prowadzący w tabeli mistrzostw świata Brady Kurtz musi być faworytem do zwycięstwa. Szczególnie, iż będzie to dla niego już trzecia „domowa” runda SGP z rzędu. Zresztą, jest pewna statystyka, która w tym sezonie szczególnie rzuca się w oczy w tym kontekście.
Spis treści:
- Rok oczekiwania
- Pięć „domowych” rund
- Starcie numer pięć
- Juniorzy w akcji
Zmarzlik czy Kurtz – pora na piąte starcie
Już w najbliższą sobotę odbędzie się piąta runda sezonu Speedway Grand Prix. Tym razem najlepsi rajderzy świata zawitają do Wrocławia, na tamtejszy Stadion Olimpijski. Będzie to pierwsza runda tegorocznego SGP rozgrywana na terenie naszego kraju. Natomiast nie wydaje się, aby miało być to atutem dla Polaków. Na ten moment faworytem do zwycięstwa wydaje się Brady Kurtz, lider klasyfikacji po czterech rundach mistrzostw świata. Bartek Zmarzlik musi gonić, choć akurat we Wrocławiu zadanie to może być wyjątkowo skomplikowane.
fot. Taylor Lanning / FIM Speedway MediaBartek Zmarzlik czeka na zwycięstwo w rundzie Speedway Grand Prix od czasu ubiegłorocznych zawodów w Manchesterze. Oznacza to, iż 14 czerwca minął dokładnie rok od tego momentu. W trakcie kolejnych dziewięciu rund w zeszłym oraz aktualnym sezonie aż sześciokrotnie wygrywał Brady Kurtz. I nie da się w tym momencie wskazać jako faworyta do zwycięstwa we Wrocławiu nikogo innego, niż właśnie Australijczyka. Tym bardziej, iż – powtórzmy – jesteśmy we Wrocławiu, na „domowym” torze Kurtza. Zresztą, mamy tutaj do czynienia z niezwykle ciekawą sytuacją.
Australijczyk jest tu w domu
Bartek Zmarzlik reprezentował w swojej karierze barwy kilku klubów, nie tylko w Polsce, ale również w Szwecji, Danii oraz Wielkiej Brytanii. Patrząc na aktualny kalendarz serii Speedway Grand Prix, nie ma w nim żadnego toru, który byłby dla Bartka „domowym”. W przypadku Brady’ego Kurtza sprawa wygląda zupełnie inaczej. W Wielkiej Brytanii reprezentuje on barwy klubu Belle Vue Aces z Manchesteru. Na jego „domowym” torze rozegrano więc dwie poprzednie rundy SGP. Teraz cykl przenosi się do Wrocławia. I zgadliście – to kolejny „domowy” tor Australijczyka – jest on na co dzień reprezentantem miejscowej Sparty.
fot. Taylor Lanning / FIM Speedway MediaNatomiast to przez cały czas nie wszystko. Rundy numer sześć oraz siedem to odpowiednio szwedzka Malilla oraz kolejna impreza w Polsce – tym razem w Łodzi. Brady był w latach 2022-2024 reprezentantem Dackarny Malilli. Mniej więcej w podobnym okresie jego przynależność klubowa w Polsce to… Orzeł Łódź. Mógłbym jeszcze wspomnieć, iż finałowa runda cyklu to Toruń – gdzie oczywiście Kurtz też w przeszłości występował. Było to natomiast 10 lat temu, więc nie bierzmy tego pod uwagę. choćby bez Torunia, uwzględniając wyłącznie kluby, w których Kurtz jeździł w tej dekadzie, to przez cały czas aż pięć z dziesięciu rund rozgrywanych na jego „domowych” torach. Takich, które zna od podszewki, gdzie kojarzy każdy centymetr. Podkreślę raz jeszcze – Bartek takiego toru w kalendarzu nie ma żadnego.
Zmarzlik przez cały czas w walce o tytuł
Oczywiście – sezon 2026 pozostało bardzo daleki od rozstrzygnięć. Dość powiedzieć, iż po czterech rundach różnica pomiędzy Kurtzem i Zmarzlikiem wynosi ledwie 3 punkty. Co więcej – Bartek we wszystkich tegorocznych rundach był w finale i trzykrotnie zajmował trzecią pozycję. Zmarzlik poczuł zresztą w przeszłości smak zwycięstwa we Wrocławiu. Rzecz w tym, iż było to w 2021 roku. Tymczasem Brady wygrał na Stadionie Olimpijskim przed rokiem. Było to wówczas jego czwarte zwycięstwo z rzędu – trzecie odniesione w bezpośredniej walce ze Zmarzlikiem, który dojechał drugi.
fot. Taylor Lanning / FIM Speedway MediaOczywiście – to jest speedway i wszystko może się wydarzyć. Sobotni wieczór we Wrocławiu zapowiada się naprawdę ciekawie. Start rywalizacji to tradycyjnie godzina 19:00. Warto dodać, iż już dzisiaj na stadionie w stolicy Dolnego Śląska odbędą się finałowe zawody SGP3. Mowa tutaj o najlepszych zawodnikach na świecie do lat 16, którzy ścigają się ma motocyklach o pojemności 250 cm3. W zawodach udział weźmie m.in. trzech Polaków – Oskar Winczewski, Dawid Oscenda oraz Franciszek Szczyrba. Ten ostatni wygrał w środę półfinał w czeskich Pardubicach z kompletem punktów.
Zdjęcie główne: Taylor Lanning / FIM Speedway Media

2 godzin temu














