„Najgorzej było w Serbii”. Pucharowe wspomnienia ludzi z Jagiellonii

4 godzin temu

Jagiellonia Białystok z racji na brak lotniska na Podlasiu, zmuszona jest spędzić sporo czasu w podróży. Długie wojaże mają jednak to do siebie, iż potrafią być pełne przygód. Niekończące się wyjazdy to także wiele nieopowiedzianych historii. W najnowszym vlogu Szymona Janczyka na Weszło TV przedstawiciele Jagiellonii przedstawiają niektóre z pucharowych opowieści.

Jagiellonia w Europie – pełne emocji starcie w Serbii i interesujące upominki

Dużo emocji przysporzył dwumecz z FK Novi Pazar. Serbowie po raz pierwszy zakwalifikowali się w swojej historii do europejskich pucharów. Na Bałkanach nie zabrakło ani piłkarskich emocji, ani też nerwów przed meczem. Osoby, które namacalnie przeżyły wyjazd z Jagiellonią do serbskiego Nowiego Pazaru bardzo źle wspominają tamtą wyprawę.

Jagiellonia w doliczonym czasie gry wyszarpuje wygraną, a Legia w 88. minucie strzela gola na remis!

Novi Pazar 1:2 Jagiellonia
Banik Ostrawa 2:2 Legia pic.twitter.com/JcFanBcezw

— Transfery Piłkarskie (@Transfery_) July 24, 2025

To było skandaliczne zachowanie kibiców gospodarzy. Nie dorośli do gry na tym poziomie. Hotel, w który spał właściciel klubu Wojciech Strzałkowski oraz prezes Ziemowit Deptuła został okrążony przez grupę od 500 do 1000 fanów (krążą różne wersje – przyp. red). Odpalali race, zachowywali się agresywnie – do tego stopnia, iż właściciele hotelu poprosili naszych gości o opuszczenie hotelu, bo nie byli w stanie zagwarantować im bezpieczeństwa – mówi Emil Kamiński, kierownik do spraw komunikacji Jagiellonii Białystok.

Do jakiejś 2-3 w nocy nie spałem, czekałem na informacje czy wszystko w porządku. Na stadionie też – skandaliczne zachowanie strony serbskiej, prowokacje. Chcieli naszych zawodników w klubowych dresach posadzić pomiędzy kibiców gospodarzy. A oni jawnie pokazywali gesty poderżnięcia gardła czy strzelenia w łeb, więc nie było to najbardziej fortunna idea – dodaje.

Z dużym zaskoczeniem przyjęliśmy opublikowane przez FK Novi Pazar oświadczenie, w którym zawarte są informacje o rzekomym ataku na członków przebywającej w Białymstoku klubowej delegacji. Na ten moment nie potwierdzają tego zdarzenia żadne znane nam ustalenia. Odpowiednie służby… pic.twitter.com/xW8kcZfUPl

— Jagiellonia Białystok (@Jagiellonia1920) July 31, 2025

Były już prezes klubu z Podlasia Ziemowit Deptuła powiedział z kolei:

– Nowi Pazar w Polsce przestraszył się perspektywy wyjścia na miasto. Myślę, iż to były reperkusje naszego wyjazdu. Jeden ze sponsorów powiedział, iż ma świadomość, iż oni narozrabiali i stąd ich przewrażliwienie z powodu tego, co może ich spotkać.

Jeśli chodzi o wyjazdy nie brakuje też przyjemnych akcentów. Jagiellonia na przestrzeni ostatnich 18 miesięcy była praktycznie w całej Europie. Od Hiszpanii po Norwegię, a także od Strasburga po wspomnianą już Serbię. Piłka nożna to ludzie, a pod kątem organizacji spotkań pracuje się przede wszystkim do jednej bramki, celem wzajemnej pomocy. Nie brakuje w ramach podziękowań niesztampowych prezentów od rywali.

Zazwyczaj jest to szalik, czasem koszulka. Dostałem od władz miasta (Alkmaar – przyp. red.) na przykład ser. Przy Słonecznej tworzy się powoli muzeum klubowej, takie pamiątki będą miały szczególny wymiar. Od Bodo/Glimt dostaliśmy np. miniaturę ziemi z zaznaczonym miastem, które jest nad kołem podbiegunowym – wspomniał Kamiński.

Vlog Szymona Janczyka dotyczący podróży Jagiellonii po Europie obejrzysz na Weszło TV!

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

  • Nowe fakty w sprawie Afimico Pululu
  • Jagiellonia ma nowego zawodnika. To lewy obrońca
  • Hejt na Łukasza Masłowskiego jest obrzydliwy

Fot. Newspix

Idź do oryginalnego materiału