Nagranie upadku Lindsey Vonn. Najpierw krzyk bólu, później wymowna cisza

2 godzin temu
Cały świat kibicował w niedziele 8 lutego Lindsey Vonn. Amerykanka mimo fatalnej kontuzji kolana pokazała ogromną wolę walki i wystartowała w zmaganiach o medal IO w Mediolanie. Niestety jej przejazd zakończył się fatalnie. Nagranie upadku jest przerażające. Ból czuje się od samego patrzenia.


Nie tak miała zakończyć się piękna historia sportowej kariery Lindsey Vonn. 41-letnia Amerykanka wróciła do rywalizacji po poważnej operacji kolana i była w świetnej formie. Na olimpijskiej trasie w swojej karierze wygrywała aż 12 razy i z pewnością miała ambicje na zdobycie drugiego olimpijskiego złota. Niestety okropny upadek zakończył jej występ.

Nagranie upadku Lindsey Vonn. Krzyk i przerażająca cisza


Lindsey Vonn miała za sobą przejazdy treningowe, na których poradziła sobie bardzo dobrze. Wyglądało na to, iż świetnie rozbudowane mięśnie i orteza są w stanie utrzymać w stabilnej pozycji kolano, w którym zerwała wiązadło krzyżowe zaledwie tydzień przed olimpijskim startem.

Niestety już po kilkunastu sekundach od jej startu doszło do fatalnego wypadu. Po wyskoku na jednym z garbów zawodniczkę obróciło w powietrzu. Lindsey Vonn uderzyła z ogromną siłą plecami o zeskok, po czym zaczęła bezwiednie hamować nartami. Kibice, poza komentarzem dziennikarzy, usłyszeli krzyk zawodniczki, a potem przerażającą ciszę, która zapanowała na trybunach.

Lindsey Vonn po upadku jedynie na moment podniosła głowę. Na jej twarzy widać było ogromny ból. Nie była w stanie się podnieść ani ruszyć. Po chwili z pomocą ruszyli jej ratownicy medyczni.

Rywalizacja w zjeździe przerwana po upadku Lindsey Vonn. Później doszło do kolejnego wypadku


Widok upadku Lindsey Vonn sprawił ogromny ból także kibicom, którzy w dużej mierze przybyli na arenę właśnie dla niej. Jej historia jest bowiem dowodem na to, iż nie można się poddawać choćby w obliczu ogromnych przeciwności losu i poważnych wypadków. Sama do końca ściskałam za nią kciuki, mając nadzieję na napisanie pięknej historii w kobiecym sporcie.

Niestety nie tym razem. Wypadek Amerykanki był na tyle poważny, iż rywalizację przerwano na nieco ponad 20 minut. Dla zawodniczek powrót na tor po tym, co stało się z Lindsey Vonn z pewnością nie był łatwy, ale stawką jest medal olimpijski. A w zjeździe decyduje o nim tylko jeden przejazd.



Niestety już kilkadziesiąt minut później na trasie zjazdowej doszło do kolejnego poważnego wypadku. Tym razem ogromnych przeciążeń nie wytrzymało kolano reprezentantki Andory Cande Moreno. Zawodniczka po wyskoku uderzyła w siatki zabezpieczające tor, a następnie stoczyła się w dół, trzymając za lewe kolano. Na miejsce znów wezwano helikopter, a rywalizacja została przerwana.

Idź do oryginalnego materiału