Fot. Paweł JerzmanowskiNiels Frederiksen prowadzi Lecha Poznań od 2024 roku, wygrał z nim tytuł i teraz ponownie walczy o mistrzostwo. To jednak może nie wystarczyć, żeby zostać przy Bułgarskiej na kolejny sezon. Michał Mitrut ujawnił, iż decyzja jest już praktycznie podjęta.
„Kolejorz” przewodzi w tabeli Ekstraklasy z trzypunktową przewagą nad Jagiellonią. Za plecami czają się też Górnik Zabrze i Zagłębie Lubin. Sezon nie jest rozstrzygnięty, ale klub wydaje się już myśleć o przyszłości niezależnie od jego wyniku.
Mitrut na kanale Meczyki powiedział to wprost: — Z tego, co słyszałem, Lech raczej nie przedłuży kontraktu z Frederiksenem, choćby jeżeli zdobędzie mistrzostwo.
55-latek wraca do Danii?
Umowa Duńczyka wygasa 30 czerwca. Frederiksen ma 55 lat i Lech był jego pierwszą zagraniczną pracą — wcześniej prowadził Lyngby, Esbjerg, duńską młodzieżówkę i Broendby. Latem klub opuści też jego asystent Sindre Tjelmeland.
To zaskakująca informacja, bo jeszcze niedawno pojawiały się sygnały, iż przedłużenie kontraktu jest możliwe — przynajmniej w przypadku wywalczenia tytułu. Teraz wygląda na to, iż klub i trener rozejdą się bez względu na to, jak sezon się zakończy.

1 dzień temu















