Nagła śmierć Jacka Magiery. "Najpierw dobry człowiek, potem dobry trener"

1 godzina temu

Polskim futbolem wstrząsnęła wiadomość o śmierci Jacka Magiery. Asystent selekcjonera Jana Urbana uważany był za czołowego szkoleniowca w Polsce. Cechowały go m.in. umiejętność budowania relacji i owocna praca z młodymi zawodnikami. - PZPN liczył na to, iż kiedyś dostanie szansę bycia pierwszym trenerem kadry - powiedział na antenie Polsat News były reprezentant Polski Tomasz Kłos.

PAP/Leszek Szymański
Nie żyje Jacek Magiera. Był uznanym piłkarzem i trenerem

Polski Związek Piłki Nożnej przekazał w piątek informację o nagłej śmierci Jacka Magiery. Utytułowany były piłkarz i szkoleniowiec w ostatnim czasie pełnił rolę drugiego trenera reprezentacji Polski. Według informacji Radia Wrocław zasłabł on w piątek rano podczas treningu biegowego.

Mimo przewiezienia trenera do Wojskowego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu, jego życia nie udało się uratować. - To jedna z najbardziej nieskazitelnych postaci w polskiej piłce - powiedział w rozmowie z Polsat News dziennikarz Tomasz Ćwiąkała.

Jacek Magiera nie żyje. "Był trenerem topowym"

Magiera miał w swoim CV m.in. mistrzostwo Polski z Legią Warszawa, którą prowadził też w meczach Ligi Mistrzów, a w okresie 2023/2024 zdobył wicemistrzostwo jako opiekun Śląska Wrocław. Gdy PZPN pożegnał się w 2025 roku z Michałem Probierzem, urodzony w Częstochowie trener był jednym z głównych kandydatów na to stanowisko.

ZOBACZ: Nie żyje Jacek Magiera. Drugi trener reprezentacji miał 49 lat

Ostatecznie dość niespodziewanie został asystentem Jana Urbana, z którym przed laty pracował w warszawskim klubie. Komentator piłkarski scharakteryzował zmarłego nagle szkoleniowca jako "dobrego człowieka, który niczego nie udawał", osobę budującą dobre relacje z piłkarzami, mającą pozytywny wpływ na młodych piłkarzy.

- Każda osoba wypowiadałaby się na temat Jacka Magiery w kolejności: najpierw dobry człowiek, potem dobry trener i nie dlatego, iż był słabym trenerem. Wręcz przeciwnie, był trenerem topowym. Jestem przekonany, iż on po tym jak teraz otrzymał funkcję asystenta selekcjonera Jana Urbana, z tyłu głowy miał takie marzenie, taką misję, żeby samemu kiedyś przejąć reprezentację Polski i moim zdaniem on też w ten sposób to postrzegał - dodał Ćwiąkała.

Magiera był jednym z kandydatów na selekcjonera. "Władze w tym kierunku szły"

Zmarłego wspominał także były reprezentant Polski Tomasz Kłos.

- Jacek do wszystkiego, do wszystkich zadań zleconych, czy to obserwowania zawodników, czy drużyn piłkarskich był przygotowany i miał wszystko rozpisane perfekcyjnie. Nie przez przypadek teraz zgodził się na bycie asystentem Jana Urbana. Myślę, iż Polski Związek Piłki Nożnej patrząc w perspektywie przyszłości liczył na to, iż Jacek kiedyś dostanie szansę bycia pierwszym trenerem i władze związku w tym kierunku szły - powiedział w rozmowie z Polsat News.

ZOBACZ: Nie żyje legenda piłki nożnej. Mircea Lucescu był najstarszym selekcjonerem w historii

Jako piłkarz Jacek Magiera występował w juniorskich reprezentacjach kraju, znany był też z gry w Rakowie Częstochowa, Legii Warszawa, Widzewie Łódź i Cracovii. - Z zewnątrz było widać, iż za bardzo się nie uśmiecha, ale Jacek był bardzo otwarty. Taki człowiek, którzy zawsze służył pomocą, ale jednocześnie, o ile z nim rozmawiałeś, to był tylko temat piłki. On piłkę kochał, tej piłce się oddał - dodał Kłos.

"W Ekstraklasie Jacek Magiera rozegrał łącznie 233 spotkania, zdobywając w nich 25 bramek. Występował również w juniorskich reprezentacjach Polski, a z kadrą do lat 16 w 1993 roku wywalczył mistrzostwo Europy. Kilka miesięcy później był kapitanem reprezentacji Polski U-17, która na mistrzostwach świata zajęła czwarte miejsce" - wyliczył Polski Związek Piłki Nożnej.

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

WIDEO: Kiedy rząd wycofa się z obniżania cen paliw? Andrzej Domański w "Graffiti"
Idź do oryginalnego materiału