Na Piesiewicza spadały ciosy, a on tak się zachowywał. "Pokaz arogancji"

1 godzina temu
Zdjęcie: Radosław Piesiewicz w granatowym garniturze przy niebieskiej ściance z logotypami podczas spotkania PKOl


Radosław Piesiewicz, prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego, najpierw triumfalnie ogłosił, iż PKOl wypłacił wszystkie zaległe premie sportowcom i trenerom, a następnie udał się na Walne Zgromadzenie PKOl, gdzie przyjmował cios za ciosem. Nic sobie jednak z tego nie robił. - To był pokaz ignorancji i arogancji prezesa Piesiewicza, który nie brał w nim udziału i równie dobrze mógł wyjść z walnego - mówił Krzysztof Wiłkomirski, prezes Polskiego Związku Judo, w rozmowie z Interia Sport.
Idź do oryginalnego materiału