Mur berliński zburzony! Industria wygrywa z Fuechse!

2 godzin temu

Industria Kielce wygrała na wyjeździe 33:31 z Fuechse Berlin w spotkaniu 12. kolejki fazy grupowej Ligi Mistrzów EHF. Jest to pierwsze zwycięstwo gości w Max-Schmeling-Halle od 12 spotkań Ligi Mistrzów!

Do Berlina nie pojechali kontuzjowany Piotr Jędraszczyk oraz Adam Morawski, który trenuje do niedzielnego spotkania z Orlen Wisłą Płock, w którym zastąpi Klemena Ferlina. Do kadry meczowej powrócił natomiast obrotowy Łukasz Rogulski.

Podopieczni Tałanta Dujszebajewa od początku grali bardzo dobrze. W pierwszych 10 minutach byli w stanie wypracować sobie choćby 3-bramkową przewagę, ale Lisy podgryzały i do 20. minuty gra była wyrównana. Przełom nastąpił w ostatnich minutach pierwszej połowy, kiedy to Żółto-Biało-Niebiescy zaczęli dystansować Berlińczyków i na 2 minuty przez syreną prowadzili 15:11. Fuechse zminimalizowało jednak straty i po pół godziny gry na tablicy widniał wynik 15:13 dla Kielczan.

Druga połowa rozpoczęła się bardzo dobrze. Iskra regularnie dorzucała kolejne bramki, wracając do swojej 4-bramkowej zaliczki z pierwszej części spotkania. Problemy rozpoczęły się na początku drugiego kwadransa, kiedy to kielecki zespół wpadł w niemoc rzutową, a gospodarze skrzętnie to wykorzystali, nadrabiając stratę i wychodząc choćby na minimalne prowadzenie.

Tę złą serię przełamał Piotr Jarosiewicz dobrym wykonaniem rzutu karnego i gra zaczęła się toczyć punkt za punkt. najważniejsze okazały się 4 ostatnie minuty, w których to wicemistrzowie Polski lepiej utrzymali nerwy na wodzy. Najpierw do remisu po 30 doprowadził Jarosiewicz kolejnym rzutem z siedmiu metrów, a bramki wyprowadzające Żółto-Biało-Niebieskich na prowadzenie rzucili odpowiednio Michał Olejniczak i Daniel Dujszebajew. Wisienkę na torcie położył Arkadiusz Moryto, który ustalił wynik spotkania 33. bramką.

Warto wyróżnić bardzo dobrą dyspozycję Klemena Ferlina, Jorge Maquedy oraz Szymona Sićki, którzy walnie przyczynili się do tego zwycięstwa.

Tak na gorąco spotkanie podsumował drugi trener Industrii - Krzysztof Lijewski:

- Dzisiaj od początku zagraliśmy bardzo skoncentrowani i zdeterminowani. Było widać bardzo duże zaangażowanie, szczególnie z tyłu, gdzie wykonaliśmy tytaniczną pracę w obronie. To się przekuło na kontrataki i dobrą grę w ataku pozycyjnym. Wiedzieliśmy, iż będziemy mieli lepsze i gorsze chwile w tym meczu. Taka gorsza chwila na pewno nastąpiła w drugiej połowie, gdzie gospodarze wyszli wyżej w obronie, my chcieliśmy trochę za gwałtownie oddawać rzuty. Kończyły one na rękach bramkarza gospodarzy lub przechwycone przez zawodników z pola. Wówczas gwałtownie rzucali na pustą bramkę i tak wrócili do spotkania, natomiast nie załamało to nas i cały czas parliśmy do przodu.

- Naszym planem było granie piłką do przodu oraz wyczekiwanie pewnej sytuacji w ataku pozycyjnym. Wyszarpaliśmy sobie to zwycięstwo nie tylko dzięki dobrej taktyce Tałanta Dujszebajewa, ale też sercem, które zostawiliśmy na parkiecie, dlatego się cieszymy, iż wywozimy 2 bardzo cenne punkty z Berlina i cały czas walczymy o jak najlepszą pozycję w tabeli na koniec fazy grupowej. - dodał popularny Lijek

Martwiące mogą być urazy Alexa Dujszebajewa i Michała Olejniczaka, a w szczególności ten Hiszpana, który był dzisiaj prawdziwym liderem zespołu. Możliwe, iż naciągnięty został mięsień dwugłowy uda, ale więcej będzie można powiedzieć po jutrzejszych badaniach.

Obecnie Żółto-Biało-Niebiescy zajmują czwarte miejsce w tabeli grupy A z dorobkiem 14 punktów, tracąc do 3. Veszprem tylko jeden punkt. Swoje następne spotkanie podopieczni Tałanta Dujszebajewa rozegrają w niedzielę (1 marca) o godzinie 12:30. Ich rywalem na wyjeździe będzie drużyna Orlen Wisły Płock.

Partnerem SPORTU w Radiu eM Kielce 107,9 FM jest Autorud - Omoda Jaecoo. Kielce, Krakowska 297A

  • INDUSTRIA KIELCE
  • FUECHSE BERLIN
  • Liga Mistrzów
  • pilka reczna
  • Krzysztof Lijewski
  • Alex Dujszebajew
    Idź do oryginalnego materiału