Legendardny trener piłkarski, Jose Mourinho był gościem Grand Prix Hiszpanii i podzielił się swoimi odczuciami dotyczącymi Formuły 1.
Podczas rywalizacji na Madring w padoku F1 pojawiła się cała plejada gwiazd, głównie związanych z Hiszpanią. Wśród nich brylowali piłkarze lokalnego Realu Madryt oraz ich trener, Jose Mourinho.
“Cieszę się Formułą 1 od jakiegoś czasu, byłem na kilku wyścigach. Teraz jestem na Madring bo pracuję za rogiem, codziennie jeżdzę obok i śledziłem proces budowy. To wzbudza więcej emocji” – powiedział Mourinho.
Co według niego łączy F1 i piłkę nożną?
“Wysoka presja na pewno jest w obu tych sportach. Kiedy masz sport na najwyższym poziomie, ona zawsze jest obecna. Czuję jednak, iż F1 jest jeden krok przed nami o ile chodzi o sposób podchodzenia do najważniejszych wydarzeń. Mam też wrażenie, iż zbyt mocno się nawzajem ograniczamy, również ze względu na tradycję” – mówi Mourinho.
“Na kierowcach ciąży duża presja, ale poza czasem w samochodzie są wszyscy razem, spotykają się między sobą, robią trochę PR-u, wypełniają obowiązki medialne. Myślę, iż musimy się od nich uczyć tego, jak potrafią być zrelaksowani, a pół godziny później walczą o swoje życia bo podejmują takie ryzyko” – mówi trener.
W trakcie kilku wizyt na rundach Formuły 1, Mourinho poznał wiele osobistości ze świata Formuły 1. Ale ze Stefano Domenicalim, szefem F1 zna się on się od dwóch dekad gdy jeden był trenerem Interu Mediolan, a drugi szefem Ferrari.
“Znam ich prawie wszystkich i wszyscy byli bardzo mili dla mnie przez lata. Teraz przychodzą nowi ludzie, nowe generacje i bardzo ich szanuję. Jesteśmy blisko ze Stefano, jesteśmy rodziną i to oczywiście ułatwia zapraszanie się” – mówi Mourinho.
Na podstawie: f1.com

1 godzina temu















