Motor Lublin z nowym domem. Znamy szczegóły

speedwaynews.pl 2 godzin temu

Saga z budową nowoczesnego stadionu w Lublinie wchodzi w decydującą fazę. Choć przez lata mówiło się o obiekcie w dolinie Bystrzycy, ratusz ostatecznie wraca do korzeni. Stadion przy Al. Zygmuntowskich czeka całkowita metamorfoza – obecna konstrukcja zostanie zrównana z ziemią, a w jej miejsce powstanie arena na miarę giganta, jakim w ostatnich sezonach stał się Orlen Oil Motor Lublin.

Lubelscy kibice, którzy co roku biorą udział w „Igrzyskach Śmierci” podczas walki o karnety, mogą zacierać ręce. Najnowsze deklaracje prezydenta Krzysztofa Żuka dają nadzieję, iż powrót na nowoczesne trybuny nastąpi szybciej, niż zakładano.

Najważniejszą wiadomością jest ostateczne porzucenie planów budowy przy ul. Krochmalnej. Miasto rozwiązało umowę z poprzednim projektantem, który nie dostarczył dokumentacji na czas. Decyzja zapadła: budujemy tam, gdzie bije serce lubelskiego żużla.

Powstaje program funkcjonalno-użytkowy, który za chwilę zamieni się w dokumentację. Mam nadzieję, iż pod koniec tego roku rozpocznie się proces wyłaniania wykonawcy na zasadzie „zaprojektuj i wybuduj” – ogłosił prezydent Krzysztof Żuk dla Kuriera Lubelskiego.

Pierwsze prace rozbiórkowe wokół stadionu ruszyły już jesienią, ale prawdziwa rewolucja zacznie się po zakończeniu tegorocznego sezonu PGE Ekstraligi. Ciężki sprzęt może wjechać na murawę już we wrześniu.

Miasto ma już komplet zgód: od konserwatora zabytków, przez ekspertyzy środowiskowe, aż po uzgodnienia z Wodami Polskimi. Nowy obiekt ma pomieścić 16 tysięcy widzów. To ogromny skok, który pomoże rozładować gigantyczne zapotrzebowanie na bilety w Lublinie. Poza żużlem na stadionie znajdzie się miejsce dla innych sportów motorowych oraz ścianka wspinaczkowa.

Prezydent Lublina nakreślił ambitny harmonogram. Cały rok 2027 ma stać pod znakiem intensywnych prac budowlanych. jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem, żużlowcy Motoru Lublin wyjadą na całkowicie odmieniony tor w 2028 roku.

Idź do oryginalnego materiału