Motor Lublin dopina transfer. Mariusz Misiura potwierdził, iż Senegalczyk jest blisko

1 dzień temu

Motor Lublin pracuje nad kolejnym wzmocnieniem. Trener Mariusz Misiura potwierdził, iż klub ma już ustalone wszystkie najważniejsze kwestie dotyczące transferu defensywnego pomocnika z Senegalu. Do załatwienia pozostały wyłącznie formalności związane z wizą. Misiura zdradził też, iż dwa transfery do Motoru wysypały się na ostatniej prostej.

Motor w ostatnich miesiącach coraz chętniej sięga po zawodników z Senegalu. W styczniu 2024 roku do Lublina trafił Jacques Ndiaye, a pół roku później jego śladem podążył Christopher Simon. Teraz do tej dwójki może dołączyć kolejny rodak.

Motor Lublin sprowadzi defensywnego pomocnika

Mariusz Misiura podczas czwartkowej konferencji prasowej przed sobotnim meczem z Piastem potwierdził, iż transfer senegalskiego pomocnika jest praktycznie przesądzony. Klub uzgodnił warunki z zawodnikiem i od dłuższego czasu pozostaje z nim w kontakcie. Zresztą, o transferze tym już dwa tygodnie temu informował w wywiadzie dla Kanału Sportowego właściciel Motoru, Zbigniew Jakubas.

Wszystkie sprawy takie czysto papierkowe już od dawna są załatwione, wszystko jest ustalone, jesteśmy w stałym kontakcie z zawodnikiem. Niestety, to nie od nas zależy, kiedy tak naprawdę piłkarz dostanie wizę – wyjaśnił szkoleniowiec Motoru.

Zawodnik ma już również pozwolenie na pracę w Polsce. Na jego przyjazd do Lublina trzeba jednak jeszcze poczekać.

Misiura: „Bardzo w niego wierzymy”

Nowy nabytek ma być przede wszystkim inwestycją w przyszłość. Misiura zaznaczył, iż Senegalczyk nie będzie od razu gotowy do regularnej gry. Potrzebuje czasu w poznanie zespołu oraz sposobu pracy sztabu szkoleniowego.

Przychodzi do nas z poczuciem, iż bardzo w niego wierzymy. Na pozycji numer sześć w przyszłości może być wiodącą postacią, ale potrzebuje czasu – powiedział trener Motoru.

Dwa transfery się wysypały

Misiura zdradził również, iż Motor wciąż pracuje nad wzmocnieniami na pozycjach numer dziewięć, osiem oraz na skrzydle. Trener żółto-biało-niebieskich wyjawił, iż nie wszystkie prowadzone rozmowy zakończyły się powodzeniem. Jak powiedział, w ostatnim czasie klub był bardzo blisko dwóch transferów. Jeden z kandydatów miał za sobą występy w 2. Bundeslidze, ale po konsultacji z rodziną zdecydował się nie przeprowadzać do Polski. Drugi zawodnik miał trafić do Lublina na zasadzie wypożyczenia z czołowego polskiego klubu. Również ten temat ostatecznie upadł. Jak przyznał szkoleniowiec lubelskiej ekipy, w przypadku pierwszego z tych ruchów Motor pracował nad transferem przez około trzy tygodnie.

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Kibice Motoru przegapili większość meczu. Haditaghi im to wynagrodzi
Misiura zaczyna układać zespół po swojemu. Potrzeba lepszych wykonawców
Misiura docenia najnowszy nabytek. Może grać na trzech pozycjach

fot. Newspix

Idź do oryginalnego materiału