Mordercza walka Fręch w Dubaju! Ponad dwie godziny gry

1 godzina temu
Magdalena Fręch walczyła o to, by zagrać w pierwszym turnieju rangi WTA 1000 w tym sezonie. Po tym, jak nie udało jej się przejść eliminacji w Dosze, to wystartowała w kwalifikacjach w Dubaju. W finale Polka trafiła na Warwarę Graczową, która urodziła się w Rosji, ale reprezentuje Francję. Po ponad dwóch godzinach rywalizacji Fręch odpadła z rywalizacji, przegrywając 4:6, 6:4, 5:7.
Magdalena Fręch rozpoczęła ten sezon od drugiej rundy wielkoszlemowego Australian Open, co jest niewielkim spadkiem w porównaniu do wyniku z 2025 roku - wtedy była trzecia runda. Poza tym Fręch musiała wycofać się z turnieju w Hobart ze względu na problemy z udem, więc nie doszło do jej pojedynku z Emmą Raducanu. Niedawno nasza tenisistka walczyła w eliminacjach do turnieju WTA 1000 w Dosze, ale nie zdołała znaleźć się w głównej drabince. Fręch walczyła o to, by dokonać tej sztuki w Dubaju, gdzie dotarła do finału kwalifikacji.

REKLAMA







Zobacz wideo Świątek zatrzymana przez Rybakinę w Australian Open! Czego zabrakło?





Ponad dwie godziny walki o awans. Fręch słabsza od Francuzki
Fręch trafiła w finale na Francuzkę Warwarę Graczową, która jest notowana na 73. miejscu w rankingu WTA - Polka jest o 14 pozycji wyżej. To był drugi mecz między Fręch a Graczową w historii. W 2023 r. tenisistki trafiły na siebie w trzeciej rundzie turnieju w Miami. Wtedy górą była Francuzka, która wygrała 6:1, 6:2.
Jako pierwsza okazję do przełamania rywalki w tym meczu miała Fręch. Polka wygrywała 40:30 w trzecim gemie, ale nie wykorzystała tej szansy. Przy swoim serwisie Fręch obroniła aż trzy piłki na przełamanie. najważniejszy dla losów tego seta okazał się piąty gem, w którym tenisistki grały na przewagi, a Graczowa wypracowała sobie break pointa przy wyniku A:40, z którego skorzystała. Francuzka wykorzystała drugą piłkę setową i wygrała 6:4. Graczowa wygrywała aż 90 proc. punktów przy pierwszym serwisie.


W kolejnym secie Fręch wygrywała już 3:0 z przewagą przełamania, ale przy swoim kolejnym gemie serwisowym straciła ją. Było zatem 3:3. Wydawało się, iż dojdzie do przełomu w ósmym gemie, gdzie Fręch prowadziła 40:15 i miała dwa break pointy. Francuzka zdołała doprowadzić dó równowagi i utrzymała serwis.
Fręch przetrwała też dziewiątego gema, w którym Graczowa miała dwie możliwości na przełamanie Polki i na prowadzenie 5:4, co mogłoby postawić naszą reprezentantkę pod ścianą. Ostatecznie tak się nie stało, a potem Fręch przełamała Graczową i wygrała drugiego seta 6:4. Ten set był bardzo wyrównany, a procent serwisu był bardzo podobny (63 proc. Fręch od 59 proc. Graczowej).



Zobacz też: Świątek zabrała głos po niepowodzeniu w Dosze. Wpis niesie się po sieci
Na starcie trzeciego seta Fręch obroniła break pointa, ale musiała się wysilić, by utrzymać podanie. Później Graczowa zyskała przewagę, przełamując Polkę przy jej kolejnym serwisie, a następnie utrzymała podanie. Mimo to Fręch się nie poddała i wygrała dwa gemy z rzędu, doprowadzając do remisu 3:3. Wydawało się, iż walka o awans rozstrzygnie się w tie-breaku, ale tak się nie stało. Fręch odpadła w finale eliminacji, przegrywając 4:6, 6:4, 5:7.
Fręch prawdopodobnie wróci do gry na turniej WTA 500 w Meridzie, który rozpocznie się 23 lutego i potrwa do 1 marca..
Idź do oryginalnego materiału