Mocne słowa Oknińskiego o Wrzosku. „Zrobił z niego placka”

1 dzień temu


„Łowca Skór” wziął pod lupę gwiazdę federacji KSW. Mocne słowa trenera Mirosława Oknińskiego o Arkadiuszu Wrzosku.

Gala XTB KSW 107, która odbyła się w czerwcu w Ergo Arenie, była jednym z najmocniej wyczekiwanych wydarzeń w kalendarzu organizacji Martina Lewandowskiego i Macieja Kawulskiego. Wszystko za sprawą walki wieczoru, w której Phil De Fries po raz kolejny stanął do obrony mistrzowskiego pasa wagi ciężkiej, a jego rywalem był wówczas niepokonany w MMA Arkadiusz Wrzosek. Starcie mistrza z efektownym stójkowiczem zapowiadało się jako klasyczna konfrontacja dwóch zupełnie różnych stylów.

De Fries wchodził do klatki jako absolutny dominator królewskiej dywizji. Od wielu lat narzuca rywalom swoje warunki, opierając grę na zapasach, kontroli w parterze i żelaznej konsekwencji. Wrzosek natomiast był medialną i sportową sensacją – były kickbokser, znany z nokautującej siły i widowiskowego stylu, który w szybkim tempie wspiął się na sam szczyt rankingu KSW. Dla wielu kibiców była to walka, która miała dać odpowiedź na pytanie, czy potężny striker jest w stanie powstrzymać mistrza, który odkąd zagościł w KSW… nie przegrał choć raz.

Sam pojedynek potwierdził, dlaczego De Fries od tak długiego czasu pozostaje niepokonany w organizacji. Od pierwszych sekund narzucił presję, gwałtownie skrócił dystans i doprowadził do obalenia. Wrzosek próbował się bronić, szukał przestrzeni i momentów na wstanie, ale Brytyjczyk nie dawał mu ani chwili wytchnienia. Kontrola w parterze, ciężar ciała i precyzyjna praca rąk sprawiły, iż mistrz systematycznie odbierał Polakowi siły.

ZOBACZ TAKŻE: Mateusz Gamrot chce dużej walki w 2026 roku. Znamy termin

Nieoczekiwanie Arkadiuszowi w pewnym momencie udało się wrócić na nogi, jednakże po raptem paru sekundach ponownie został sprowadzony do parteru. Tym razem De Fries dopiął swego i zmusił Wrzoska do poddania, skutecznie broniąc pasa wagi ciężkiej. Była to kolejna demonstracja jego ogromnej przewagi w tej kategorii. Poddanie „Hightowera” już w pierwszej rundzie dzięki americany było kolejnym wielkim triumfem w jego karierze.

XTB KSW 107 pokazało, iż Phil De Fries wciąż jest niedościgniony dla rywali, a droga na szczyt wagi ciężkiej KSW przez cały czas prowadzi przez jego parter. Dla Wrzoska była to bolesna, ale cenna lekcja na najwyższym poziomie MMA, która może zaprocentować w przyszłości.

Mocne słowa Oknińskiego o Wrzosku

Przed tą walką naprawdę spore grono fanów polskiego MMA wierzyło, iż Wrzosek jest w stanie zdetronizować Phila. Rzeczywistość okazała się być brutalna, jednakże reprezentant „Uniq Fight Club” nie składa broni. Sam zakomunikował, iż celuje teraz w dwie czy trzy wygrane, po których dopiero znów by zaczął spoglądać w stronę pasa mistrzowskiego królewskiej kategorii wagowej.

Po pierwszą będzie mógł sięgnąć już w tym miesiącu, bowiem 17 stycznia będzie on bohaterem co-main eventu gali XTB KSW 114. Mianowicie w Radomiu stanie on oko w oko z Szymonem Bajorem, który w 2023 roku również mierzył się z De Friesem w walce o pas.

ZOBACZ TAKŻE: Ratajski popularniejszy niż Błachowicz. Jest porównanie oglądalności darta z walką Polaka w UFC

Ostatnio za to pod lupę zdecydował się wziąć Wrzoska trener „Akademii Sportów Walki Wilanów”. Mianowicie Mirosław Okniński w wywiadzie dla „FanSportuTV” wypowiedział się na jego temat następująco:

Wrzosek jest dla mnie przehajpowany w KSW. Uważam, iż jest to ogólnie bardzo dobry zawodnik, ale ma małe umiejętności w ju-jitsu i zapasach. Myślę, iż bazuje na tym, iż jest bardzo dobrym uderzaczem, bo jest bardzo dobrym uderzaczem. Taki Alex Pereira bije się do 93 kilogramów, tam jest duży i silny, więc choćby jak ten parter jest gorszy czy zapasy, to jeszcze tą siłą nadrabia. A gdy Wrzosek waży 110, to przychodzi De Fries, który waży 130 i zbija do 120, a następnie robi z niego placka.

– oznajmił Mirosław Okniński w rozmowie z Michałem Tuszyńskim.

Dodatkowo zabrał jeszcze głos w sprawie walki Wrzosek kontra De Fries:

Uważam, iż Wrzosek słabo wypadł na tle De Friesa, ale to jest jego wina, bo mało robi ju-jitsu i mało robi zapasów. Chociaż muszę przyznać, iż ile by nie robił ju-jitsu i zapasów, to dorównać De Friesowi w tej płaszczyźnie jest bardzo ciężko.

– podsumował „Łowca Skór”, nawiązując do zeszłorocznej rywalizacji Wrzoska z Philem De Friesem.

Niewątpliwie słowa „Łowcy Skór” gwałtownie trafią do uszu Arka Wrzoska, który prawdopodobnie nie wypowie się zbyt szeroko w tej kwestii. Oczywiście nie da się ukryć, iż Okniński ma rację w związku z wielką dysproporcją w umiejętnościach parterowych De Friesa i Wrzoska. Anglik trenuje jednak Mieszane Sztuki Walki od wielu lat, podczas gdy nasz rodak raptem chwilę, w porównaniu do byłego zawodnika UFC.

Idź do oryginalnego materiału