Legia Warszawa sprzedała Jana Ziółkowskiego do AS Romy i szukała pilnie jego następcy. Nieoczekiwanie do stołecznego klubu trafił Kamil Piątkowski. W poprzednich latach defensor przebywał głównie na wypożyczeniach. Ostatnio występował w tureckiej Kasimpasie. Miał jeszcze istotny kontrakt z Salzburgiem, ale ponownie działacze chcieli go wypożyczyć. 8-krotny reprezentant Polski nie zamierzał się na to zgadzać.
REKLAMA
Zobacz wideo Właściciel Widzewa odsłania kulisy klubu. "Będzie burza"
Sensacyjny ruch Legii. Agent mówi o szczegółach
Mimo problemów w Salzburgu trudno było oczekiwać, iż 25-latek zdecyduje się na powrót do ojczyzny. Wydawało się, iż poszuka klubu w mocniejszej lidze. W sobotę jednak już wszystko oficjalnie stało się jasne. Piątkowski podpisał czteroletni kontrakt z Legią Warszawa i traktuje to jako nowe otwarcie.
- Pierwszy kontakt ze strony Legii w tym okienku był dość dawno. Sama realizacja tego transferu nie była błyskawiczna, ale od momentu gdy rozmowy przyspieszyły, to było już bardzo intensywnie. Gdy Kamil zadecydował, iż idziemy mocno w kierunku Legii, to już poszło gwałtownie - powiedział na antenie "Kanału Sportowego" Maciej Zieliński z agencji Pro Sport Manager, jeden z przedstawicieli piłkarza.
Zieliński zdradził również istotną informację dotyczącą stanu zdrowia zawodnika. Okazuje się bowiem, iż w pierwszych fazach okienka transferowego jego dyspozycja fizyczna i ogólna sytuacja zdrowotna, nie pozwalały mu wejść gwałtownie do drużyny. Kiedy jednak wszystko się unormowało, to negocjacje ruszyły.
Piątkowski nie traktuje transferu jako kroku w tył
Przedstawiciel Piątkowskiego przyznał również, iż transfer do Legii jest odpowiednim ruchem dla wszystkich stron. Nikt nie traktuje tego jako krok w tył tym bardziej iż wartość Ekstraklasy z roku na rok wzrasta, a sama liga jest coraz wyżej w rankingu krajowym UEFA.
- Do pomysłu powrotu do Ekstraklasy pewnie przekonywał się w trakcie okienka. Wiadomo, iż nikogo nie obrażając, Legia jest tutaj największym klubem. Moim zdaniem Ekstraklasa rozwija się bardzo dynamicznie i nie uważam, iż powrót do czołowych klubów polskich jest jakimś krokiem do tyłu czy potwarzą. Szczególnie, iż mówimy o Legii Warszawa - klubie, który będzie się bił o mistrzostwo, który będzie grał w Lidze Konferencji. Kamil absolutnie nie ma takich myśli, iż to krok do tyłu - zakończył Zieliński.
To nie musi być koniec działań Legii na rynku transferowym. Blisko dołączenia do klubu jest także kolejny stoper - Antonios Papadopoulos.
Przed Wami najnowszy Magazyn.Sport.pl! Polscy koszykarze zagrają w Katowicach o mistrzostwo Europy. Korespondenci Sport.pl czuwają, a już teraz mamy oryginalny starter pack kibica basketu. Ekskluzywne wywiady, odważne felietony i opinie przeczytasz >> TU