Młodzi Polacy zagrają w rundzie pośredniej EHF EURO U20

1 godzina temu

W wyniku sobotniej przegranej młodzieżowej reprezentacji Polski mężczyzn z Węgrami (33:37) odniesionej na zakończenie fazy grupowej Mistrzostw Europy Mężczyzn do lat 20, Biało-Czerwoni zajęli trzecie miejsce w Grupie F. Wyrównane spotkanie przyniosło duże emocje, ale taki wynik oznacza, iż młodzi Polacy od poniedziałku będą rywalizować w rundzie pośredniej z drużynami z trzeciego i czwartego miejsca w Grupie E.

Polska – Węgry 33:37 (18:19)

Polska: Burzawa, Kaleta – Witczak 2, Czertowicz 10, Lenckowski 3, Szostak 4, Kalata 3, Skierka, Stawicki, Siuda 5, Jeżowski, Latosiński, Bieniek 1, Trzaskowski 4, Rugała, Cebulski 1.

Przed ostatnim meczem fazy grupowej Mistrzostw Europy Mężczyzn do lat 20 reprezentacja Polski juniorów miała na koncie porażkę ze Słowenią na inaugurację oraz czwartkowe zwycięstwo nad Czechami. Pozostałe wyniki w Grupie F sprawiły jednak, iż przed decydującym starciem z Węgrami sytuacja Biało-Czerwonych była trudna – aby wywalczyć awans do rundy głównej, musieli oni zwyciężyć niepokonanych dotąd Madziarów różnicą co najmniej pięciu bramek.

Co więcej, początek spotkania nie ułożył się po myśli Biało-Czerwonych. Węgrzy gwałtownie objęli prowadzenie 2:0, a już po pięciu minutach wygrywali 5:2. Polacy próbowali dotrzymywać kroku rywalom, jednak brązowi medaliści mistrzostw Europy do lat 18 sprzed dwóch lat grali bardzo konsekwentnie i skutecznie, stopniowo powiększając przewagę. Po kwadransie było już 11:6 dla Madziarów, którzy lepiej wykorzystywali swoje okazje i kontrolowali przebieg rywalizacji.

Obraz meczu zaczął zmieniać się około 20. minuty. Przy stanie 8:13 Polacy zanotowali znakomity fragment, zdobywając pięć bramek z rzędu i doprowadzając do remisu 13:13. W ofensywie ciężar gry wziął na siebie przede wszystkim Oskar Czertowicz, który regularnie znajdował drogę do bramki rywali. Między innymi dzięki niemu końcówka pierwszej połowy była już bardzo wyrównana. Ostatecznie na przerwę z minimalnym prowadzeniem schodzili Węgrzy, którzy wygrywali 19:18.

Po powrocie do gry dalej trwała zażarta wymiana gol za gol, a najczęstszym wynikiem na tablicy był remis. Kwadrans przed końcem było 24:24. Do grona najskuteczniejszych dołączył w tym czasie Jakub Trzaskowski, a kilka piłek odbił Kacper Kaleta.

Z czasem Węgrzy odzyskali jednak inicjatywę (31:27) i ponownie zaczęli budować swoją przewagę. Polacy ambitnie starali się utrzymywać kontakt z rywalami, jednak Madziarzy skutecznie wykorzystywali kolejne okazje w ataku i nie pozwalali Biało-Czerwonym na odrobienie strat. W końcowych minutach nasza reprezentacja walczyła do samego końca, szukając sposobu na odwrócenie losów spotkania, ale Węgrzy zachowali większy spokój i kontrolę nad przebiegiem gry. Ostatecznie to nasi rywale zwyciężyli 37:33.

Sobotnia przegrana z Węgrami oznacza, iż Polacy zakończą fazę grupową na trzecim miejscu, a w dalszym toku turnieju wezmą udział w rundzie pośredniej, gdzie ich rywalami będą zespoły z trzeciego i czwartego miejsca w Grupie E, czyli Izrael oraz Bośnia i Hercegowina. Nasz zespół zabierze ze sobą do kolejnej rundy dwa punkty wywalczone w meczu z Czechami.

Kolejny mecz młodzi Biało-Czerwoni rozegrają w poniedziałek 13 lipca przeciwko Bośni i Hercegowinie, a dzień później zmierzą się z Izraelem. Szczegółowy harmonogram gier Europejska Federacja Piłki manualnej opublikuje niebawem.

Już teraz wiadomo jednak, iż podopieczni trenera Mariusza Jurasika mistrzostwa w najlepszym wypadku zakończą na 9. pozycji. W ostatnim etapie turnieju najgorsze zespoły z rundy głównej i najlepsze ekipy rundy pośredniej zagrają bowiem o miejsca 9-16. Reszta uplasuje się w strefie lokat 17-24.

fot. EHF/ Marius Romila

Idź do oryginalnego materiału