Niewiarygodne z czego wygrzebała się Legia Warszawa. W Lublinie uniknęła drugiej porażki w ciągu jednego tygodnia. Motorowi zrewanżowała się za porażkę w Pucharze Polski. W PKO Ekstraklasie wygrała rzutem na taśmę, odzyskując prowadzenie w samej końcówce dzięki dubletowi wprowadzonego Jakuba Żewłakowa, syna byłego dyrektora sportowego, Michała Żewłakowa. 3:2 i znów drużyna ze stolicy jest na szczycie tabeli! Do niedzieli? Wtedy odpowiedź ma dać Lech Poznań z ostatnim Rakowem Częstochowa.