Mistrz UFC związał się z wrogiem Dany White’a. Szef UFC zabrał głos

23 godzin temu


Dana White skomentował głośną współpracę mistrza wagi ciężkiej UFC Toma Aspinalla z medialnym wrogiem szefa UFC – Eddiem Hearnem. O całym zdarzeniu zrobiło się głośno minionej nocy.

Wszystko za sprawą podpisania umowy partnerskiej między Tomem Aspinallem a Eddiem Hearnem. Właściciel Matchroom Boxing będzie teraz prowadził interesy komercyjne brytyjskiego mistrza UFC. Jest to o tyle zaskakujące, iż Hearn pozostaje w konflikcie z Daną White’m, a obaj panowie rywalizują na arenie bokserskiej. Hearn prowadzi organizację Matchroom Boxing, a White ruszył z projektem o nazwie Zuffa Boxing.

Napięcie na linii White-Hearn wzrosło po tym, jak Zuffa Boxing podpisała kontrakt z pięściarzem Conorem Bennem, który wcześniej był promowany przez Matchroom Boxing.

  • ZOBACZ TAKŻE: Rywal Marcina Tybury kontuzjowany. Co teraz z walką Polaka w UFC?

Dana White skomentował współpracę mistrza UFC z Hearnem

Teraz natomiast mamy kolejną odsłonę tego konfliktu. Eddie Hearn bowiem podpisał umowę z aktualnym mistrzem wagi ciężkiej UFC Tomem Aspinallem i będzie teraz reprezentował jego interesy.

Szef UFC nie ma jednak problemu z tym, z kim będzie musiał się dogadywać w sprawie Brytyjczyka. Podczas konferencji prasowej przed galą UFC 326 w Las Vegas powiedział:

„Nie mamy żadnego problemu z Eddiem. Zawodnicy mogą wybrać, kto ma ich reprezentować. Tito Ortiz też kiedyś reprezentował innych i potrafiliśmy się dogadać.”

Dana White wielokrotnie podkreślał, iż potrafi negocjować z każdym, gdy chodzi o doprowadzanie walk do skutku, a jako przykład często przywołuje właśnie Tito Ortiza. Swego czasu ich relacja była jedną z najbardziej burzliwych między promotorem a zawodnikiem w historii MMA.

Ortiz z czasem zaczął reprezentować innych fighterów, co stworzyło nowy rodzaj relacji biznesowej z White’em, ale szef UFC najwyraźniej nigdy nie miał problemu z osobistymi napięciami między nim a Ortizem i nie miało to wpływu na funkcjonowanie organizacji.

Czy podobnie będzie w tym przypadku? Tego dowiemy się w niedalekiej przyszłości.

Obecnie bowiem Tom Aspinall wciąż dochodzi do siebie po operacji oczu, która była konieczna po kontuzji odniesionej w walce z Cirylem Gane w październiku ubiegłego roku. Pojedynek zakończył się już w pierwszej rundzie po brutalnym trafieniu palcem w oko przez Francuza.

Idź do oryginalnego materiału