Marcin Możdżonek jeszcze do niedawna był ikoną reprezentacji Polski w siatkówce. W latach 2011-14 był jej kapitanem, a w roku 2014 sięgnął z nią po złoty medal mistrzostw świata. Po zakończeniu kariery sport zamienił na politykę i działalność społeczną. w tej chwili jest prezesem Naczelnej Rady Łowieckiej, radnym Olsztyna i politykiem Konfederacji. W czwartek ujawnił, iż z jej ramienia planuje wystartować w kolejnych wyborach do Sejmu.
REKLAMA
Zobacz wideo Świątek zatrzymana przez Rybakinę w Australian Open! Czego zabrakło?
Oto co Możdżonek myśli o Nawrockim. "To pierwszy prezydent, który..."
Były siatkarz mówił o tym w programie "Rozmowa Wikły" na antenie wPolsce24. W trakcie rozmowy poruszono też m.in. spotkań prezydenta z przedstawicielami klubów i kół parlamentarnych. Nie udali się na nie jedynie parlamentarzyści Koalicji Obywatelskiej i Lewicy, co Możdżonek otwarcie skrytykował. - o ile Koalicja Obywatelska i Lewica nie idą na spotkanie z prezydentem, z głową państwa, no to coś tu jest nie tak. o ile chcą sporów, to niech pójdą i niech się spierają merytorycznie, a wybrali drogę, przepraszam, dziecinady, piaskownicy. Nie pójdę, bo jesteśmy obrażeni, bo zabrali nam nasze łopatki - stwierdził.
Jego zdaniem obecna koalicja rządząca jest obrażona na Nawrockiego, ponieważ ten zawetował już rekordową liczbę ustaw. On sam prezydenckie weta odbiera zaś bardzo pozytywnie. - Uważam, iż to jest pierwszy prezydent, który tak intensywnie pracuje nad ustawami i tak intensywnie wytyka błędy. I to są błędy merytoryczne. Ja do tej pory nie znalazłem żadnej ustawy zablokowanej politycznie. W mojej opinii wszystkie te ustawy zostały zablokowane ze względów merytorycznych - twierdził Możdżonek.
Możdżonek zaczął mówić o nowej koalicji. Tak widzi rolę Nawrockiego
Można więc odnieść wrażenie, iż polityk Konfederacji, mimo iż wywodzi się z innej formacji, ma o prezydencie dobre zdanie. Mało tego, zadeklarował chęć współpracy, w której Nawrocki odgrywałby kluczową rolę. - Myślę, iż pan prezydent Karol Nawrocki mógłby być takim ojcem chrzestnym - oczywiście w pozytywnym tego słowa znaczeniu - szerokiej koalicji prawicowej. Różnice po prawej stronie politycznej oczywiście są i to jest normalne, naturalne i tak powinno być. Ale jeżeli chcemy rządzić skutecznie, realizować cele dobre dla Polski, jeżeli ktokolwiek chce współrządzić z Konfederacją, to musi brać pod uwagę to, iż my będziemy myśleć propaństwowo - powiedział.
Wspomniana przez niego "szeroka koalicja prawicowa" najprawdopodobniej miałaby się zawiązać po wyborach w 2027 r. Możdżonek nie spodziewa się, aby wcześniej doszło skrócenia kadencji Sejmu. - Ja bym był zwolennikiem, żeby ten Sejm się przewrócił jak najszybciej, ale myślę, iż to się nie wydarzy - stwierdził wprost.

1 godzina temu














