Mistrz Polski zakończył karierę. Ogłosił przebranżowienie

6 godzin temu

W Polsce spędził zaledwie rok, jednak wystarczyło mu to, by zdobyć mistrzostwo kraju, w którym miał całkiem spory udział. Były zawodnik Jagiellonii właśnie ogłosił, iż zdecydował się na zakończenie piłkarskiej kariery. Teraz ma w pełni skupić się na firmie i prowadzeniu biznesu w Dubaju.

Chodzi o Jose Naranjo, którego kariera po powrocie z Białegostoku do Hiszpanii nie potoczyła się w najlepszy sposób. Od roku pozostawał bez klubu i już wiadomo, iż go mieć nie będzie. Za pośrednictwem mediów społecznościowych 31-latek przekazał, iż kończy swoją przygodę z futbolem.

– Przez lata piłka nożna była moim życiem. Dała mi wszystko. A ja dałem wszystko jej. Dziś zamykam pewien etap. Nie dlatego, iż ambicja się kończy, ale dlatego, iż ewoluuje. Kończę z profesjonalnym futbolem. Rozpoczynam swoją drogę w biznesie. Fuzja Blackmoon Trade i AN Capital to nie jest kolejny krok. To początek czegoś wielkiego. Dubaj to nie jest zmiana miasta. To zmiana sposobu myślenia. Tutaj kończy się jeden etap. Tutaj zaczyna się kolejny – znacznie bardziej ambitny. Nowa gra. Ten sam głód zwycięstwa – napisał były piłkarz Jagiellonii.

Wyświetl ten post na Instagramie

Zdobył mistrzostwo Polski, a półtora roku później zakończył karierę

Jose Naranjo na Słoneczną trafił na początku historycznego sezonu, w którym Jagiellonia zdobyła mistrzostwo Polski. Hiszpan miał w ten sukces spory wkład. W rundzie jesiennej wygrał rywalizację z Kristofferem Hansenem i regularnie występował w podstawowym składzie. Dopiero na wiosnę przestał odgrywać tak istotną rolę, z czego skorzystał jego norweski konkurent.

Przez cały sezon skrzydłowy nie zagrał tylko w pięciu ligowych meczach. Jednym z nich było spotkanie ostatniej kolejki, w której musiał pauzować z powodu żółtych kartek. Razem z występami w Pucharze Polski, zaliczył 33 mecze. W przeciągu blisko 2000 minut strzelił osiem goli i zaliczył trzy asysty.

Po zaledwie jednym sezonie Naranjo zdecydował się na powrót do ojczyzny, gdzie nie pokazał się z najlepszej strony. Na trzecim szczeblu rozgrywkowym w barwach Ibizy wystąpił w 17 spotkaniach, zdobył dwie bramki i zaliczył jedno ostatnie podanie. Po zaledwie jednej rundzie 31-latek rozstał się ze swoim klubem. Od tego czasu nie zdołał znaleźć nowego zatrudnienia, co postanowił wykorzystać, angażując się w prowadzenie biznesu na terenie Dubaju.

Po roku bez gry w piłkę Naranjo ogłosił, iż na murawę już nie wróci i oficjalnie kończy swoją przygodę z futbolem.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

  • Papszun kompletuje sztab. Weźmie eksperta z telewizji

  • Widzew pożegna niewypał. Ma trafić do Francji

  • Trening noworoczny Cracovii musi być! Gola strzelił… sędzia

Fot. Newspix

Idź do oryginalnego materiału