Mistrz olimpijski opuszcza Turniej Czterech Skoczni!

1 dzień temu
Fatalny występ Mariusa Lindvika w kwalifikacjach do konkursu w Innsbrucku sprawił, iż mistrz olimpijski sprzed czterech lat po raz pierwszy w tym sezonie nie zdobędzie punktów Pucharu Świata. Norweg od początku sezonu spisuje się co najwyżej solidnie. Nie jest to dyspozycja, która pozwoli mu na obronę złotego medalu. Sztab postanowił wycofać Lindvika z TCS i wysłać go na treningi do Lillehammer.
Marius Lindvik nie zaliczy 74. Turnieju Czterech Skoczni do udanych. Norweg w pierwszych dwóch konkursach skakał co najwyżej przeciętnie, zajmując miejsca w trzeciej dziesiątce zawodów. Prawdziwy koszmar przeżył jednak dopiero w Innsbrucku.


REKLAMA


Zobacz wideo Niesamowity wyczyn Tomasiaka. Czekaliśmy na to 18 lat


Skoki treningowe nie wskazywały na znaczące problemy. Lindvik zaprezentował się wystarczająco dobrze, by móc liczyć na spokojny awans do jutrzejszego konkursu. Norweg swój skok kwalifikacyjny kompletnie zepsuł. Poleciał zaledwie 111,5 metra, lądując aż 8,5 metra przed punktem konstrukcyjnym skoczni Bergisel. Do tego miał problemy przy lądowaniu.


Koszmar Lindvika w Innsbrucku
Niskie noty ze styl zaważyły, iż Lindvik zajął dopiero 52. miejsce. Na nic się zdała dyskwalifikacja Pawła Wąska, gdyż wskutek tego Norweg stał się pierwszym przegranym sobotnich kwalifikacji. Do Szwajcara Kiliana Peiera stracił zaledwie 0,7 punktu. Tym samym stało się jasne, iż po raz pierwszy w okresie nie zdobędzie punktów Pucharu Świata.
Zobacz też: Dramat Polaka w Turnieju Czterech Skoczni! Tego w historii jeszcze nie było
Niedługo po kwalifikacjach poinformowano, iż Turniej Czterech Skoczni dla Mariusa Lindvika już się zakończył. Mistrz olimpijski z Pekinu został wycofany z konkursu w Bischofshofen, a w zastąpi go Benjamin Oestvold. O zmianie poinformował na Instagramie oficjalny profil norweskiej kadry skoczków.


Marius Lindvik opuszcza TCS. Czas na trening
Lindvik ma wrócić do kraju. W planie 27-latka jest spokojny trening na skoczni w Lillehammer. Norweg prezentuje solidną, ale przeciętną formę. Co prawda do tej pory punktował w każdym konkursie PŚ, ale jedynie raz znalazł się w czołowej "10" - było to w Falun. Nie jest to dyspozycja, która sugeruje choćby walkę o obronę olimpijskiego złota z dużej skoczni.
Zastępujący Lindvika Benjamin Oestvold jest zadowolony z otrzymanej szansy. "Cieszę się na powrót do Bischofshofen. To skocznia, z którą mam bardzo dobre wspomnienia". To właśnie tam aż dwukrotnie poprawiał swoją najlepszą pozycję w konkursach PŚ. Dwa lata temu zajął 12. miejsce, a przed rokiem był szósty.


Liderem 74. Turnieju Czterech Skoczni po dwóch konkursach jest Domen Prevc. Wyprzedza on drugiego Jana Hoerla o 35 punktów. Marius Lindvik zajmuje 22. miejsce, mając 123,5 punktu straty do Słoweńca. Już jutro zanotuje znaczący spadek w klasyfikacji. Konkurs w Innsbrucku rozpocznie się o godzinie 13:30. Zapraszamy serdecznie do śledzenia relacji tekstowej z tego wydarzenia na stronie Sport.pl oraz w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.
Idź do oryginalnego materiału