Misiura narzeka na porę meczu i dystans z Płocka do Niecieczy

3 godzin temu

Wisła zdecydowanie i bez większych problemów pokonała Bruk-Bet Termalikę, dzięki czemu wskoczyła na podium Ekstraklasy. Mogło się wydawać, iż po tak udanym spotkaniu Mariusz Misiura nie będzie miał większych powodów, by do czegokolwiek się przyczepić. A jednak. Nie spodobała mu się wczesna pora rozgrywania tego spotkania oraz dystans, jaki dzieli Płock od Niecieczy.

Na konferencji prasowej po spotkaniu z ekipą Marcina Brosza, Mariusz Misiura zwrócił uwagę, iż dość nerwowy był początek meczu w wykonaniu jego podopiecznych. Winą za ten fakt obarczył porę rozgrywania meczu (wystartował o 12:15) oraz to, iż jego piłkarze musieli podróżować aż sześć godzin, by dotrzeć do Niecieczy.

– Początek meczu był dość nerwowy – być może wpływ miała sześciogodzinna podróż i pora rozgrywania spotkania. Termalice życzę jak najlepszych wyników do końca sezonu. Mam ogromny szacunek za wszystko, co tutaj robicie – skwitował Misiura, cytowany przez oficjalne media klubowe.

Trener Płocczan jednocześnie zapowiedział, iż na następną taką wyprawę – tym razem nie na południe, a na północ, bo do Szczecina – chciałby wyruszyć już dwa dni przed meczem. Zapowiedział, iż złoży taką prośbę do władz Wisły.

Mariusz Misiura: „Wczoraj odbyliśmy sześciogodzinną podróż i było to widać w pierwszej połowie. Przed wyjazdem do Szczecina poproszę zarząd żebyśmy wyjechali dwa dni wcześniej, aby odpowiednio się przygotować” #BBTWPŁ pic.twitter.com/FOfqlVXmYZ

— Michał Szewczyk (@_mszewczyk) April 19, 2026

Misiura narzeka na warunki, ale cieszy się ze zwycięstwa. „Mecz pułapka”

Jednocześnie Misiura nie ukrywał euforii z powodu odniesienia czwartego zwycięstwa na pięć ostatnich spotkań. Zwrócił uwagę, iż jego zespół grał na trudnym terenie i musiał uważać, żeby nie wkradło się zbyt duże rozprężenie, bowiem przed meczem Wisła była stawiana w roli zdecydowanego faworyta.

– Jesteśmy bardzo szczęśliwi ze zwycięstwa na trudnym terenie. To był mecz pułapka, bo wielu przed spotkaniem dopisywało nam trzy punkty, a ja mam świadomość, jak dobrym zespołem jest Termalica. Zależało mi, abyśmy byli maksymalnie skoncentrowani i dobrze przygotowani do tego spotkania. Gratuluję zawodnikom zaangażowania oraz pięknych bramek. Bardzo dziękuję grupie kibiców, która przyjechała nas wspierać.

Wisła wygraną nad Słonikami wskoczyła na podium Ekstraklasy i jeżeli Jagiellonia nie wywiezie zwycięstwa z Gdyni, to utrzyma swoją lokatę przynajmniej do następnej kolejki. Nafciarze do liderującego Lecha tracą cztery punkty. Z kolei Bruk-Bet zamyka ligową tabelę z aż 10 oczkami straty do bezpiecznej lokaty. Szanse na utrzymanie ma tylko matematyczne.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

  • Bramkarz Lecha: Myślałem, iż nie dokończę tego meczu
  • Prezes Rakowa: Nie widzę przesłanek do zmiany trenera
  • Kibice Bruk-Betu zabłysnęli z nietypowym transparentem. „Wiara to…”

Fot. Newspix

Idź do oryginalnego materiału