Minus 40 stopni. Tak wyglądała codzienność Semirunnija na Syberii
Zdjęcie: Młody łyżwiarz szybki w czerwonym stroju z napisem POL siedzi na ławce przy lodowisku po zakończonym wyścigu. Obok stoi trener lub członek ekipy również w czerwonym ubraniu. Na niebieskiej barierce wi
- Teraz na minus 10 stopni mówią, iż jest zimno. A ja, pamiętam, jeździłem przy minus 30 stopniach Celsjusza. Najważniejsze było brać trzy rękawiczki. Bywało choćby -40 stopni. Wtedy już bardziej boli. Nie jest ci zimno, ale po prostu bardziej cię boli. Trochę szczypie w nogi i nos się trochę skleja - wspominał dzisiaj w gronie polskich dziennikarzy Władimir Semirunnij, wicemistrz olimpijski na 10000 m w łyżwiarstwie szybkim.

2 godzin temu
















