665 dni - dokładnie tyle trwała przerwa w grze Arkadiusza Milika. Niektórzy kibice zaczęli wątpić w to, iż jeszcze kiedykolwiek zobaczą napastnika Juventusu w grze na wysokim poziomie. Tymczasem już w pierwszym meczu Milik zaznaczył swoją obecność w spotkaniu przeciwko Sassuolo.
REKLAMA
Zobacz wideo Żelazny: Reprezentacja jest na fali wznoszącej! Piłkarze są w formie
Media: Lazio potrzebuje dokładnie kogoś takiego jak Milik
"Zasłużył na ocenę tylko za to, iż udało mu się wrócić po prawie dwóch latach nieobecności. Był też bliski strzelenia gola" - pisały włoskie media po tym, jak Milik wrócił na boisko. Wszedł w 79. minucie spotkania z Sassuolo, a już po 10 minutach miał swoją okazję. Próbował pokonać bramkarza rywali strzałem głową, niestety Arijanet Muric wybronił uderzenie Polaka.
To mógł być znakomity powrót do wielkiej piłki po wielomiesięcznej gehennie związanej z kontuzją. 32-latek cieszy się dużym zaufaniem trenera Luciano Spallettiego, który zamierza stawiać na polskiego napastnika w końcówce sezonu. Po 30 kolejkach Juventus zajmuje 5. miejsce, tracąc do premiowanego grą w przyszłorocznej Lidze Mistrzów 3 punkty. Na 4. pozycji sensacyjnie plasuje się Como.
Kontrakt Milika obowiązuje do czerwca 2027 roku. Jak sugerują włoscy dziennikarze, Polak nie wypełni do końca umowy, wiążącej go ze "Starą Damą". "Latem może spakować walizki, by spróbować nowego wyzwania. Juve nie ma zamiaru stracić zawodnika za darmo w przyszłym roku i jest skłonne rozważyć ewentualne oferty" - czytamy na portalu calciomercato.it.
Co ciekawe, pojawił się chętny na sprowadzenie Milika do siebie. "Jedna z propozycji może napłynąć z Lazio. Według naszych informacji, rzymski klub poszukuje zawodnika o dokładnie takiej charakterystyce, jaką posiada Milik" - piszą Włosi.
32-latek mierzy 186 cm wzrostu i jest uważany za napastnika, znakomicie radzącego sobie w polu karnym. Lewonożny Milik niewątpliwe pasowałby do układanki Lazio, które mierzy się z szeroko zakrojonym protestem kibiców. Czy fani "Biancocelestich" zaakceptowaliby Polaka? Serbski napastnik Petar Ratkov, a więc zimowy nabytek Lazio, w swoich siedmiu dotychczasowych meczach nie zdobył gola.

2 godzin temu

















