
Miko Marczyk i Szymon Gospodarczyk stoją w tym sezonie przed wyjątkowo trudnym wyzwaniem. Wywalczenie tytułu mistrzów Europy było zadaniem skomplikowanym, natomiast jego obrona biorąc pod uwagę konkurencję w cyklu FIA ERC wydaje się jeszcze trudniejsza. W ramach przygotowań do kolejnej rundy mistrzostw Europy, Polacy wystartują w rajdzie treningowym. Gdzie tym razem zaprezentuje się załoga ORLEN Team?
Spis treści:
- Czas na północne Włochy
- Przygotowania do Rajdu Rzymu
- Konkurenci i trasa
Marczyk i Gospodarczyk treningowo we Włoszech
Dla kogoś, kto nie śledzi aktywności załogi ORLEN Team regularnie, ten start może wydawać się pewną niespodzianką. Miko Marczyk i Szymon Gospodarczyk wezmą bowiem udział w małej, regionalnej imprezie na północy Włoch. Mowa tutaj konkretnie o 46. Rallye San Martino di Castrozza e Primiero. I jeżeli ktoś chce śledzić poczynania Polaków w tym rajdzie, warto dokładnie sobie tę nazwę zapamiętać. W tym samym czasie nieco bardziej na południe odbędzie się bowiem też Rajd San Marino – on natomiast stanowi rundę szutrowych mistrzostw Włoch i absolutnie w niczym nie pomógłby Marczykowi i Gospodarczykowi na tym etapie sezonu.
fot. @World / Red Bull Content PoolJak już wspominałem, Rajd San Martino to impreza regionalna. Jego baza, San Martino di Castrozza, to ośrodek turystyczny w Trydencie, na północy Włoch. To miejsce, które nie jest aż tak przeludnione i pełne turystów, jak np. Cortina d’Ampezzo, natomiast oferuje masę atrakcji, zarówno latem, jak i zimą. W niesamowitej, górskiej scenerii na zawodników czeka siedem odcinków specjalnych. W piątek odbędzie się superoes w centrum miasta, natomiast w sobotę zawodnicy pokonają dwukrotnie próby Manghen, Val Malene oraz Gobbera. Łącznie oznacza to 73 kilometry rywalizacji.
Dlaczego Polacy się tam pojawią?
Na liście zgłoszeń widnieją 94 załogi. Miko Marczyk i Szymon Gospodarczyk wystartują z numerem 4 w kategorii Rally2, która liczy 17 załóg. Natomiast to nie wyniki i porównywanie czasów z rywalami będzie w ten weekend najważniejsze. Zadaniem Polaków jest oczywiście odpowiednie przygotowanie do Rajdu Rzymu – kolejnej rundy sezonu Rajdowych Mistrzostw Europy. Ten bowiem już za rogiem – odbędzie się w dniach 3-5 lipca. Oczywiście – odcinki w północnych Włoszech nie oddają charakteru prób w regionie Lacjum. Natomiast taki start ma w procesie przygotowań ogromne znaczenie.
fot. @World / Red Bull Content PoolChodzi chociażby o to, aby poczuć włoski, kręty asfalt. To o tyle istotne, iż przecież poprzednią rundą cyklu FIA ERC był szutrowy, niezwykle szybki Rajd Skandynawii w Szwecji. Nie chodzi tutaj tylko o dobre ustawienie Skody, ale przede wszystkim o poczucie asfaltowego rytmu na górskich, krętych asfaltach. Marczyk i Gospodarczyk bardzo często praktykują start treningowy przed imprezą docelową i jest to dla nich bardzo istotny element przygotowań. Wcześniej w tym sezonie Polacy wystartowali treningowo w Rajdzie La Llana przed Rajdem Sierra Morena oraz w Rajdzie Nykoping przed Rajdem Skandynawii. Natomiast przed rokiem przed Rajdem Rzymu nasza załoga pojawiła się w innej włoskiej imprezie – Rally Montecatini Terme e Valdinievole.
Marczyk i Gospodarczyk mogą liczyć na powtórkę
Przypomnijmy, iż Rajd Rzymu przed rokiem skończył się dla Polaków wielkim sukcesem. Miko i Szymon zajęli wtedy 3. miejsce, będąc jedyną załogą spoza Włoch w pierwszej szóstce rajdu. Do zwycięzców – Giandomenico Basso i Lorenzo Granaia stracili na prawie 208 kilometrach ledwie 7,4 sekundy, wygrywając przy okazji Power Stage. Trzymajmy kciuki za odpowiednie przygotowania podczas Rallye San Martino di Castrozza e Primiero a następnie za Rajd Rzymu – aby był przynajmniej tak dobry, jak ten zeszłoroczny. Dodajmy, iż w nadchodzący weekend w Trydencie pojawi się też inna polska załoga – Michał Streer i Daniel Dymurski, którzy pojadą Renault Clio Rally3.
Zdjęcia:

1 godzina temu













