Szejkowie stracili cierpliwość do Czesława Michniewicza. Po sześciu porażkach saudyjski Abha Club rozstał się z nim z powodu „słabych wyników i braku przejrzystej wizji”. Spodziewanie się po Michniewiczu wizji to dowód ogromnej naiwności Arabów. Znakiem firmowym trenera Michniewicza był przecież telefon. I numer do Ryszarda F., osławionego „Fryzjera”. Jak dzwonił do niego ponad 700 razy, to czy mógł mieć czas na wizję?
W Arabii Saudyjskiej jego zespół zdobył tylko pięć goli. Najmniej w lidze. Starczyło na 16., spadkowe miejsce w lidze, która liczy 18 zespołów. Jak widać, ciężkie jest życie bez „Fryzjera”.
Na kasę Michniewicz nie może jednak narzekać. Za roczny kontrakt miał dostać ok. 1 mln dol. Szejkowie zabulili za brak wiedzy o aferze sędziowskiej w polskiej piłce.

2 lat temu




![Górnik ma prawo marzyć [OPINIA]](https://sf-administracja.wpcdn.pl/storage2/featured_original/6a5fdd7b2bed46_13662743.jpg)






![Znakomity skrzypek Théotime Langlois de Swarte zainaugurował 20-letni cykl muzyczny. To nowy rozdział Festiwalu Bachowskiego [FOTO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/07/27.-Festiwal-Bachowski-200przez20-inauguracja-projektu-2026.07.21-mix.jpg)



