Michalina Sabaj zainaugurowała zmagania w nowym sezonie Formuły 4 CEZ (Europy Centralnej). Na torze Red Bull Ring w Austrii zawodniczka Akademii Motorsportu Orlen dwukrotnie stanęła na podium.
Po udanym sezonie 2025 w Formule 4 CEZ, Michalina Sabaj zdecydowała się na kolejny rok startów w tej serii.
– W tym sezonie liczę przede wszystkim na rozwój. Stawka jest wyjątkowo liczna, co jest ekscytującą nowością. Mam nadzieję, iż wyścigi będą interesujące z wieloma manewrami wyprzedzania – zapowiada Sabaj.
Kampania 2026 F4 CEZ składa się z sześciu rund. Sezon zainaugurowały zawody na austriackim torze Red Bull Ring, znanym chociażby z corocznych zmagań kierowców Formuły 1. Na starcie stanęło aż 42 zawodników i zawodniczek. Tak liczna i wyrównana stawka wymusiła na organizatorach zmianę formatu weekendu. W sobotnie przedpołudnie odbyły się kwalifikacje, w których uczestnicy podzieleni byli na dwie grupy. Na podstawie wyników z „czasówki” kierowcy zostali podzieleni na trzy grupy. Każda z nich wzięła udział w dwóch 25-minutowych wyścigach, a najlepsi uzyskali awans do wyścigu finałowego.
Sabaj w swojej grupie kwalifikacyjnej zajęła 12 miejsce wśród 21 kierowców, tracąc 1,6 sekundy do zwycięzcy. W sobotnie popołudnie pochodząca z Krakowa zawodniczka stanęła na starcie pierwszego wyścigu. Po kilku okrążeniach reprezentantka Akademii Motorsportu Orlen plasowała się na 17 miejscu, ale dobre tempo pozwoliło jej piąć się w górę klasyfikacji. Po serii udanych manewrów wyprzedzania w drugiej części wyścigu, Sabaj zakończyła zmagania na 13 miejscu wśród 28 kierowców. Do tego zgarnęła dwa puchary: za trzecie miejsce wśród kobiet i drugie w klasyfikacji debiutantów.
– W kwalifikacjach liczyłam na trochę więcej. Pierwszy wyścig był bardzo przyjemny i ciekawy. Po starcie cały czas nadrabiałam pozycje. To była super walka i dużo się działo. Podium było miłym podsumowaniem dnia – analizuje sobotnie ściganie Polka.
Do swojego drugiego wyścigu, już w niedzielne przedpołudnie, Sabaj ruszała z 15 miejsca. Po starcie jednak spadła na 20 lokatę. W drugiej części zmagań, po zderzeniu rywali, na tor wyjechał samochód bezpieczeństwa, który doprowadził całą stawkę do mety. To uniemożliwiło Polce walkę o awans w klasyfikacji. Sabaj zakończyła wyścig na 19 pozycji.
Osiągnięte wyniki pozwoliły reprezentantce Akademii Motorsportu Orlen na awans do finałowej rywalizacji. Ściganie w decydującym wyścigu było wielokrotnie przerywane. Po incydentach na tor wyjeżdżał samochód bezpieczeństwa, a choćby pojawiły się czerwone flagi. Pod sam koniec rywalizacji problem techniczny miała też Sabaj, która nie ukończyła wyścigu, ale została sklasyfikowana na 23 lokacie.
– Po niedzieli mam mieszane uczucia. W pierwszym wyścigu w czasie walki zostałam wypchnięta poza tor i straciłam kilka pozycji. W wyścigu finałowym dużo się działo. Po powrocie do rywalizacji po czerwonej fladze, moje auto niestety uległo awarii. Najprawdopodobniej padła pompa paliwowa i musiałam przedwcześnie zakończyć wyścig. Lekcje z tego weekendu są wyciągnięte i już oczekuję kolejnych startów – zapowiada Sabaj.
Dzięki dobrej jeździe i wysokiej lokacie w pierwszym wyścigu weekendu, Sabaj kończy zmagania w Austrii z trzema punktami na koncie, co daje jej 27 miejsce w klasyfikacji generalnej. Kolejna runda F4 CEZ odbędzie się w ostatni weekend maja na torze Salzburgring.
Na podstawie informacji prasowej

3 godzin temu





