Michal Gasparik dla Weszło: Wyrównana liga? Mi się podoba

7 godzin temu

Gościem w programie Weszło TV po półfinałach Pucharu Polski był trener Górnika Zabrze Michal Gasparik. Spisaliśmy dla Was najciekawsze wątki, które w rozmowie z Pawłem Paczulem, Kubą Białkiem i Dominikiem Pasternakiem poruszył słowacki szkoleniowiec.

Michal Gasparik o nerwach przed meczem z Zawiszą:

Było trochę nerwów, więcej przed meczem. Czułem w sobie ciśnienie, iż chcemy być w finale. Ja chciałem być w finale, chłopaki chcieli być, kibice też. W trakcie meczu czułem już większy spokój, bo wydawało mi się, iż to mamy pod kontrolą. Ale wynik 0:1 sprawiał, iż mecz był otwarty do końca.

O przebiegu meczu z Zawiszą:

Czułem, iż jest stres, iż od pierwszej minuty nie gramy na takim luzie. Myślę, iż każdy przeciwnik w półfinale sprawiałby, iż jest problem. Boisko też było słabe, na takim potrzebujesz zawsze więcej kontaktów. Zawisza był dobrze zorganizowany, fizycznie był bardzo dobrze przygotowany, szczególnie w pierwszej połowie.

O sekrecie na sukces w krajowym pucharze:

W pucharze jest fajne to, iż nie zawsze musi zdobyć go najlepszy klub, a ten kto akurat jest najlepiej przygotowany na mecz, kto może ma trochę więcej szczęścia. Ten, kto jest w stanie zagrać zgodnie z planem, który ustalimy przed meczem. I tak w każdym kolejnym spotkaniu.

O przygotowaniach do meczu z Zawiszą:

Wolę grać na normalnym boisku i z trudnym przeciwnikiem, bo mogę przygotować się taktycznie i wiem, czego oczekiwać. A tutaj nie wiedziałem. Robiliśmy analizy, ale nie było tam meczu, w którym mogliśmy zobaczyć Zawiszę przeciwko ekstraklasowej drużynie, więc nie do końca wiedzieliśmy czego się spodziewać.

O wyrównanej lidze w Polsce:

Na Słowacji mamy Slovan Bratysława, który był w Lidze Mistrzów, trzy mocne zespoły, a potem reszta – nic. To znaczy, iż tam jest lepsza liga? Podoba mi się, iż w Polsce poziom jest bardzo podobny, wyrównany. Też są trzy-cztery mocne zespoły, ale ich problem był taki, iż grały też w Europie.

Cztery zespoły grały w Europie, myślę, iż to sukces. Myślę, iż w przyszłym sezonie będą grały jeszcze wyżej.

O przemianie Górnika Zabrze:

Drużyna jest trochę inna niż w zeszłym sezonie. Wcześniej powiedziałem, iż uczymy się wygrywać mecze, w których nie gra się tylko ładnie. W Polsce piłka wygląda trochę inaczej latem, gdy murawy są doskonałe, niż teraz, kiedy są złe. To był problem Górnika wcześniej, iż grał na posiadanie piłki, po meczu wszyscy mówili: Górnik grał ładnie, ale przegrał 0:2. To, co chcieliśmy zmienić, to fakt, iż jak nie będziemy mogli grać ładnie, bo nam nie pozwoli na to murawa, albo przeciwnik, to chłopcy muszą się do tego dostosować i wygrać te mecze. Tak jak wczoraj, musieliśmy kontrolować mecz, chociaż nie graliśmy ładnie, na kiepskim boisku, a wygraliśmy 1:0.

O nadchodzącym meczu z Legią Warszawa:

Legia to już inny zespół, choć z tymi samymi graczami. Wystarczy zrobić pierwszą analizę i widzimy, iż Marek Papszun zmienił tam wszystko.

WIĘCEJ O PUCHARZE POLSKI NA WESZŁO:

  • Mecz ostatniej szansy Rakowa? Bez przesady
  • Górnik w finale Pucharu Polski. Zawisza choćby nie dał sobie szansy
  • Gasparik szczęśliwy po awansie. Zdradził historię kibica

Fot. Newspix.pl

Idź do oryginalnego materiału