Michael Johnson przyznał, iż konsekwencje upadku Grand Slam Track (GST) były dla niego „największym stresem” od dłuższego czasu i wyjaśnił swoją sytuację finansową po kontrowersyjnym zamknięciu strony, w tym rzekomą „tajną” płatność na rzecz samego siebie.
Czterokrotny mistrz olimpijski był filarem ligi, której inauguracyjny sezon miał się odbyć w 2025 r. w Kingston na Jamajce oraz w amerykańskich miastach Miami i Filadelfia.
Inauguracyjne wydarzenie w Kingston odbyło się przy stadionie wypełnionym zaledwie w jednej trzeciej, natomiast czwarte i ostatnie zawody zaplanowane na czerwiec w Los Angeles zostały odwołane, a Grand Slam Track złożył wniosek o upadłość w grudniu 2025 r.

W marcu 2026 r. wierzyciele GST złożyli wniosek prawny oskarżając Johnsona o „potajemne” wypłacenie sobie 500 000 dolarów (370 000 funtów) na kilka dni przed załamaniem się sezonu. Przedstawiciel GST uznał wówczas to twierdzenie za „bezpodstawne i fałszywe”. Johnson wyjaśnił tę płatność w wywiadzie dla The Telegraph , mówiąc: „Chętnie to wyjaśnię, ponieważ jest to najbardziej bolesna rzecz i dokładne przeciwieństwo tego, co zostało podane w doniesieniach.
„Nasza karta kredytowa była pełna w Grand Slam Track, ponieważ mieliśmy poważne problemy z płynnością finansową. Mieliśmy 96 sportowców i osoby towarzyszące, którym musieliśmy polecieć do Miami i Filadelfii. Mieliśmy 170 osób do zakwaterowania w hotelach w obu miastach, a na karcie kredytowej nie było już wolnych miejsc. Poleciłem naszemu zespołowi podróży, aby obciążyli moją kartę kredytową i zwrócili mi pieniądze.
„Otrzymałem więc zwrot kosztów. Pożyczyłem też firmie 2 miliony dolarów (1,5 miliona funtów), żebyśmy mogli zatroszczyć się o sportowców. Postanowiłem zrezygnować z własnej pensji”.

Mówiąc o stresie związanym z awarią imprezy, Johnson dodał: „To było 10 (na 10). W sprincie olimpijskim trzeba dać z siebie wszystko w ciągu kilku sekund, a okazja na to jest jedna raz na cztery lata – prawdopodobnie nie ma nic bardziej stresującego niż to. Ale to był największy stres, z jakim się zmagałem od bardzo dawna.
„Zdecydowanie zdarzały mi się noce bez snu, kiedy nie spałam i myślałam: »To moja wina. Właśnie pojawił się ten nagłówek – czy sportowcy w to wierzą?«. Te rzeczy bardzo mnie obciążały, a także moją rodzinę.
„Zadawałem sobie pytanie: »Czy jesteś głupi? Dlaczego to zrobiłeś? Nie tego ci potrzeba«”. Johnson był przez wiele lat filarem relacji sportowych BBC i niezwykle popularnym komentatorem. Nie pracował dla korporacji od czasu powstania Grand Slam Track, ale sugeruje, iż istnieje szansa, iż mógłby dla niej pracować w przyszłości. „Zobaczymy, gdzie będę w przyszłym roku” – powiedział Johnson. „Pracuję dla BBC od 22 lat i uwielbiam to. Nieustannie rozmawiamy o przyszłości”.

59 minut temu














