Miał być hit, wyszedł kit! Arka żegna gracza, to nie koniec zmian?!

zkrainynba.com 2 godzin temu

Marcus Weathers kończy swoją przygodę z AMW Arką Gdynia po zaledwie czterech spotkaniach. Amerykanin nic nie dał drużynie w kontekście energii i jakości. Klub skorzystał z prawa przedwczesnego rozwiązania umowy. Możliwe, iż to nie koniec zmian w gdyńskim zespole.

Na razie Marcus nie wykonuje tej pracy, którą od niego oczekujemy. To był tragiczny mecz w jego wykonaniu. Trudno powiedzieć coś więcej – mówił po ostatnim spotkaniu Mantas Cesnauskis, trener AMW Arki Gdynia.

Zespół z Gdyni zakontraktował Marcusa Weathersa na początku stycznia – jako transfer medyczny w miejsce kontuzjowanego Einarasa Tubutisa. Wiązano z tym zawodnikiem duże nadzieje, oferując mu całkiem spore pieniądze, jeżeli weźmiemy pod uwagę miesięczne wynagrodzenie (około 10 tys. dolarów).

Czy AMW Arka powinna zrezygnować z usług Courtneya Rameya?
35 użytkowników już oddało swój głos Ankieta
  • Tak
    Głosuj
  • Nie
    Głosuj
  • Tak
    22 głosów
  • Nie
    13 głosów
Wczytywanie…

Amerykanin zawiódł na całej linii. Już wiemy, iż mecz z ORLEN Zastalem był jego ostatnim występem w barwach gdyńskiego zespołu. W tym spotkaniu spudłował wszystkie sześć rzutów z gry (1 pkt, 2 straty, 6 zbiórek). W obronie też nie był w stanie nikogo upilnować. Trener Cesnauskis był na niego wściekły w trakcie spotkania. Weathers zapominał o zagrywkach i przedmeczowych założeniach. Na dodatek snuł się po parkiecie, nie dając drużynie energii i jakości.

Klub w krótkim komunikacie przekazał, iż zakończył współpracę z Amerykaninem. W poniedziałek strony złożyły podpisy pod dokumentem.

Z naszych informacji wynika, iż w kontekście jego oceny przydatności do zespołu nie poszło tylko o kwestie sportowe. Arka skorzystała z prawa przedwczesnego rozwiązania umowy.

Przypomnijmy, iż opłata licencyjna do PLK za grę Weathersa w barwach gdyńskiego klubu wyniosła 15 tys. złotych.

Gdynianie – co ustaliliśmy – nie będą szukać zastępstwa za Weathersa. Jego miejsce zajmie Einaras Tubutis, który lada moment wróci do zespołu.

Arka po trzech porażkach z rzędu ma bilans 12:7 i przez cały czas jest w górnej części tabeli PLK. W klubie mają jednak świadomość, iż jeżeli zespół gwałtownie się nie poprawi, to pozycja w ligowej hierarchii może ulec zmianie, zwłaszcza iż rywale nie śpią.

Dlatego też zmian należy upatrywać na obwodzie. Słabo spisujący się Courtney Ramey może stracić miejsce w drużynie. Przy jego nazwisku pojawił się ogromny znak zapytania. Podobno klub zaczął intensywnie rozglądać się na rynku za nowym graczem obwodowym.

Wszystko wskazuje na to, iż Arka nie będzie w najbliższym czasie wpłacała 100 tys. zł do kasy PLK, by mieć sześciu obcokrajowców w składzie meczowym.

Idź do oryginalnego materiału