Cellfast Wilki Krosno miały walczyć o awans do PGE Ekstraligi, a tymczasem zajęły ostatnie miejsce w ligowej tabeli i będą walczyć o utrzymanie w Metalkas 2. Ekstralidze. Już w niedzielę zmierzą się z Moonfin Magnus Ostrów Wielkopolski w pierwszym meczu o 5-6 miejsce w rozgrywkach. Celem oczywiście jest zbudowanie jak największej przewagi przed rewanżem.
Nie było wyniku, więc było też wiele kadrowych zmian w trakcie sezonu. Te w formacji juniorskiej jednak wynikały głównie z kontuzji. Szymon Bańdur miał być odstawiony od składu, ale wystąpił w kilku spotkaniach przez kontuzję Radosława Kowalskiego, czy Jakuba Wieszczaka.
Jak się okazuje, Bańdur zakończył swoją żużlową karierę. Jego ostatnim meczem był pojedynek w Pile, gdzie w pięciu startach wywalczył 3 punkty i 2 bonusy. Cellfast Wilki Krosno wtedy triumfowały 49:40 i wydawało się, iż wróciły już na dobre tory, jednak było to tylko złudne nadzieje.
– Szymon Bańdur tydzień lub dwa po meczu w Pile zakończył swoją przygodę z żużlem. Poinformował nas o tym. Chcieliśmy go jeszcze od tej decyzji odwlec, natomiast była ona ostateczna. Nosił się z takim zamiarem już jakiś czas – mówił Michał Finfa na konferencji prasowej.
20-latek to wychowanek Akademii Żużlowej Janusza Kołodzieja. Przygodę z ligowym żużlem zaczął w Rzeszowie, a po ledwie sezonie przeniósł się do Krosna, które to zauważyło jego potencjał. Był także na wypożyczeniu w Tarnowie, gdzie osiągnął średnią biegopunktową na poziomie 1,438 w Krajowej Lidze Żużlowej.
W latach 2024-2025 był podstawowym juniorem Cellfast Wilków Krosno na zapleczu PGE Ekstraligi. Miejsce w składzie stracił w tym roku, ale wystąpił w pięciu spotkaniach. Na torze łącznie pojawił się 15 razy, a do swojego dorobku dorzucił 10 punktów i 4 bonusy, co złożyło się na średnią poniżej punktu na bieg.













