Arkadiusz Rusin, trener 1KS Ślęza Wrocław: Z pewnością cieszymy się ze zwycięstwa, po wczorajszym meczu, bardzo ciężkim, nie podjęliśmy choćby próby rozruchu, bo jednak ten mecz nas dużo kosztował. Dziś drugi mecz, który nas sporo kosztował. Raczej to był mecz pod naszą kontrolą, ale szkoda było tych momentów, kiedy budowaliśmy przewagę 8-10 punktów, tak było kilka razy w tym meczu i nie mogliśmy tego przełamać, powiększyć tą przewagę i zamknąć mecz. W końcówce istotny moment, bo z remisu uciekliśmy na bodajże na +7 i chyba to było decydujące. Zanotowaliśmy dużo punktów z szybkiego ataku, z kolei nie zastawiliśmy piłki na zbiórce w obronie i z ponowień dziś Jakubiuk nas mocno wymęczyła.

Mehryn Kraken: 1KS Ślęza Wrocław: To był mecz w którym było sporo serii punktowych, fizyczny mecz, ale na końcu zwyciężyliśmy w tym meczu. Ukłony w stronę Gdyni, wzmocniły się dobrymi zawodniczkami i to naprawdę dobry zespół. Na pewno solidną cegiełkę do naszego zwycięstwa dołożyła Ola, myślę iż jej rzut za trzy w końcówce był bardzo ważnym momentem dla nas więc to chyba była taka kluczowa chwila w tym spotkaniu oraz tranzycja, sprawne przejście z obrony do ataku i w drugą stronę na pewno nam pomogły odnieść sukces.
Martins Zibarts, trener VBW Gdynia: Przed meczem mówiłem, iż takie mecze zwykle rozstrzygają się na dystansie maksimum trzech posiadań i dlatego powinniśmy walczyć o każde posiadanie, każda akcja jest bardzo ważna. Gratulacje dla Ślęzy, bo w najważniejszych chwilach dobrze zagrały w obronie, skutecznie przechodziły z obrony do ataku i to zadecydowało o rezultacie tego meczu. Na sukces składa się dobra gra po obu stronach boiska, zwykle trzeba zdobyć 70-80 punktów, żeby wygrać spotkanie, nie wystarczy tylko dobra obrona. W istotnych momentach Ślęza zatrzymała nas w obronie.

Anna Jakubiuk, VBW Gdynia: Myślę, iż to był bardzo dobry mecz do oglądania dla kibiców, zrobiliśmy naprawdę fajne tutaj widowisko w Sosnowcu. Przykro, iż przegrałyśmy ten mecz, walczyliśmy od samego początku do końca, dziś niestety Wrocław okazał się lepszym zespołem, naprawdę kilka zabrało. Myślę, iż gdyby nie łatwe punkty rywalek z szybkiego ataku to wynik byłby inny, ale niestety skończyło się jak się skończyło. Gratulacje dla Wrocławia, my wracamy do domu.



