Problemy finansowe FC Barcelony niemal zrujnowały ten klub. Joan Laporta musiał sporo się nagimnastykować, by móc sprowadzać kolejnych piłkarzy - wykorzystywał różnego rodzaju dźwignie finansowe, by klub mógł wrócić na szczyt. Tak też się stało - w ostatnich czterech sezonach wywalczyli trzy mistrzostwa Hiszpanii, a zdaniem wielu osób - klub uratowało przybycie Roberta Lewandowskiego - jego gole, czy mentalność i doświadczenie sprawiły, iż katalońska młodzież miała się od kogo uczyć.
REKLAMA
Zobacz wideo Oto najlepszy bramkarz świata?! "Niesamowity potencjał"
Lewandowski odszedł, a Barcelona wróciła do zasady 1:1
Teraz Roberta Lewandowskiego w klubie już nie ma, przeniósł się do Chicago Fire. Jego odejście wiązało się również ze zwolnieniem sporego budżetu płacowego, co również odciążyło klub. Przed meczem Hiszpania - Argentyna w finale mistrzostw świata dziennikarze "Mundo Deportivo" zaczepili Javiera Tebasa - prezesa LaLigi, który potwierdził, iż Barcelona wróciła do zasady 1:1.
- Tak, jest 1:1. Biorąc pod uwagę transfery, które przeprowadzili, musi tak być - oświadczył, cytowany przez serwis.
Oznacza to, iż Barcelona może wydawać tyle, ile zarobi, a nie jakiś procent przychodów, jak to było wcześniej. Dziennikarze podkreślają, iż to m.in. odejście Polaka pozwoliło wrócić klubowi do tej zasady. "Klubowi udało się zwolnić znaczną część budżetu dzięki odejściom Roberta Lewandowskiego i Ansu Fatiego, który był wypożyczony do Monaco. Zapłacono za niego 11 milionów euro. Co więcej, chociaż wydali sporą sumę na Anthony'ego Gordona, nie wiąże się on z wysokimi zarobkami. Ta sytuacja pozwala im swobodnie eksplorować rynek" - czytamy.
Media: Barca w 2027 roku będzie poza zasadą 1:1
Z kolei dziennikarze "Marki" donoszą, iż FC Barcelona w 2027 roku znów przekroczy limit i znów będzie poza zasadą 1:1. "W sezonie 2027/28 drużyna nie będzie mogła rozgrywać meczów na Camp Nou przez sześć miesięcy. Będzie musiała wrócić na Montjuic, co pociągnie za sobą spadek przychodów, ponieważ stadion ten generuje znacznie mniej pieniędzy niż Camp Nou. Ta strata finansowa będzie miała bezpośredni wpływ na zdolność klubu do pozyskiwania zawodników, ponieważ ponownie zostanie ukarany za nieprzestrzeganie zasady 1:1" - czytamy.
Serwis stwierdza, iż klub zwrócił się z prośbą o zaliczkę w wysokości 210 milionów euro na sfinansowanie transferów i pozyskanie nowych zawodników. Te pieniądze miałyby pochodzić z praw telewizyjnych w kolejnych latach. "Klub zdaje sobie sprawę, iż następnego lata najprawdopodobniej znów będzie miał nadmiar kadrowy. Dlatego zintensyfikował działania mające na celu wzmocnienie kadry" - czytamy. Zdaniem serwisu klub musi w ciągu tych dwóch okienek transferowych - letniego i zimowego przeprowadzić transfery.
Zobacz też: Media: Flick wskazał jasno, kim chce zastąpić Lewandowskiego
"Oczekuje się, iż połowa wnioskowanej zaliczki, 105 milionów euro, zostanie wykorzystana tego lata. Druga połowa zostanie zarezerwowana na zimowe okno transferowe, ponieważ będzie można z niej skorzystać już w listopadzie" - zakończono.

2 dni temu













![LIPNICA MUROWANA. XV wieczny rękopis Św. Szymona z Lipnicy ujrzał światło dzienne [ZDJĘCIA]](https://bochniazbliska.pl/wp-content/uploads/2026/07/8-5.jpg)
