Media: Przesądzone? Wielki transfer między angielskimi gigantami

10 godzin temu

Nie tak dawno mówiliśmy o tym ruchu tylko w kontekście zainteresowania ze strony Manchesteru City. Teraz sprawa jest już naprawdę poważna – wygląda bowiem na to, iż Cody Gakpo sam jest zdecydowany na zmianę klubowych barw, a wszystko pozostaje już tylko kwestią ustalenia dokładnych warunków transakcji.

O sprawie informuje David Orstein, który sytuację Gakpo przedstawia jako problem o trzech możliwych rozwiązaniach. Holender mógł bowiem zostać w Liverpoolu, dołączyć do ekipy Tottenhamu albo zostać piłkarzem Manchesteru City. Wygląda na to, iż właśnie ta trzecia opcja skusiła go najmocniej.

EXCLUSIVE: Cody Gakpo decides to join Manchester City & parties now working to reach agreement. 27yo faced 3-way decision after #LFC signed Bradley Barcola; stay or Tottenham Hotspur also options. Dutch int’l chose #MCFC + talks advancing @TheAthleticFC https://t.co/XNvR05Q3OQ

— David Ornstein (@David_Ornstein) August 29, 2026

Cody Gakpo o krok od Manchesteru City

27-letni zawodnik stanął przed decyzją trzystronną po tym, jak Liverpool zakontraktował Bradleya Barcolę – pisze Ornstein. To właśnie transfer Francuza sprawił, iż dla Gakpo zrobiło się na Anfield zbyt ciasno. W poszukiwaniu odrobiny powietrza zawędruje on więc najprawdopodobniej do Manchesteru.

W ubiegłym sezonie Gakpo był niezwykle istotnym punktem ekipy The Reds. Holender zagrał we wszystkich rozgrywkach w 52 meczach, a potem jeszcze pojechał z reprezentacją na mundial. Był jednym z ważniejszych graczy i w kadrze, i w klubie. Teraz najprawdopodobniej spróbuje odnaleźć się w nowych realiach przeżywającego przebudowę zespołu z Manchesteru. The Citizens po odejściu Pepa Guardioli otwierają całkiem nowy rozdział.

Może właśnie w tym nowym rozdaniu Gakpo upatruje swojej szansy?

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Polskie Udinese ma się dobrze! Wykończenie z zimną krwią [WIDEO]
Znowu czyste konto Polaków z Porto. Bednarek zszedł w przerwie
Grube transfery i fatalny start. Tottenham znowu przegrał i zamyka tabelę

Fot. Newspix

Idź do oryginalnego materiału